Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

W zasadzie cały aparat nauki języka leży w gestii osób, które w innej dziedzinie uznano by za specjalistów drugo- czy trzeciorzędnych, krytyków, komentatorów, historyków, rzeczoznawców i oczywiście nauczycieli języka obcego na poziomie podstawowym.

CZĘŚĆ TRZECIA: ODPOWIEDŹ NA JEDNO ZASADNE ZASTRZEŻENIE DO POWYŻSZEGO OBURZAJĄCEGO STWIERDZENIA

Ale jak to możliwe, że jedna osoba twierdzi coś tak absurdalnego? Czy słyszę jakąś odpowiedź? Przecież wszyscy wiedzą, że muzycy, malarze, pisarze czy tancerze to ARTYŚCI. Oni tworzą KREATYWNE dzieła, podczas gdy tłumacze to zwykli powielacze, podawacze i pismaki.

Najmocniejszy argument dla potwierdzenia mojej tezy wiąże się jednak z przewidywalną odpowiedzią, ponieważ każdy, kto w nią wątpi, jednocześnie potwierdza, że nie ma dostatecznej wiedzy ani doświadczenia związanego z tłumaczeniem.

Nikt, kto naprawdę zajmował się tłumaczeniem lub naprawdę komunikował się w jakimś języku, nie zaprzeczy, że sztuka tłumaczenia zawiera w sobie element prawdziwej sztuki.

Tłumacza najlepiej można by porównać do muzyka, który może być albo kompozytorem, albo wykonawcą, albo improwizatorem. Tłumacz pisemny bądź ustny może zostać postawiony w sytuacji, kiedy będzie musiał „zagrać" jedną z tych ról, bądź też wszystkie trzy jednocześnie podczas pracy, np. nad jednym dokumentem.

Tylko osoby z zewnątrz mogą sobie wyobrazić tłumacza jako muzyka, powiedzmy jako perkusistę, który musi stale utrzymywać odpowiedni rytm, a zauważa się go tylko wtedy, kiedy popełni błąd.

Praca tłumacza w dużej mierze przypomina pracę muzyka, z tą różnicą, że rytm jest nieco bardziej subtelny, niż większość osób może usłyszeć. Poza tym w każdej chwili tłumacz może zostać zmuszony do zmiany rytmu, gry na innym, dodatkowym instrumencie jednocześnie, do zajęcia się przedłużającą się improwizację lub też stworzenia jakiejś części dzieła od nowa.

Jak to możliwe, ktoś może zapytać, że ta oczywista prawda umknęła wiedzy tak licznej grupy naszego społeczeństwa? Odpowiedź jest prosta. Przede wszystkim wiele osób (a nawet większość profesorów) nie ma dostatecznej wiedzy na temat języka.

Taka sytuacja jest skumulowanym wynikiem procesu socjalizacji, który umniejsza znaczenie języka. Istnieje wiele przykładów na potwierdzenie tego stwierdzenia. Oto kilka z nich.

CZĘŚĆ CZWARTA: DOWODY, ŻE ISTNIEJE OGROMNA I POWSZCHNA PRZEPAŚĆ PERCEPCYJNA, DOTYCZĄCA NIE TYLKO TŁUMACZENIA LECZ TAKŻE SAMEGO JĘZYKA

Dowody można znaleźć wszędzie; są one częścią wielkiej percepcyjnej przepaści, która oddziela nas od wiedzy, czym naprawdę jest język, każdy język, nie tylko obcy. Niektóre dowody dotyczą mylnego wyobrażenia o języku i/lub błędnych teorii opartych na pseudo-naukowych przesłankach.