Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Tłumacząc na język angielski

Siedem narzędzi użytecznych w tłumaczeniu brazylijskiego portugalskiego na j. angielski
oraz pierwszy konkurs tłumaczeniowy organizowany przez Translation Journal

Danilo Nogueira
tłum. Tomasz Piszczek
 
Niektórzy radzą sobie z bełkotem w tłumaczeniu przy pomocy otaczanej czcią metody GIGO (gobbledygook in, gobbledygook out - znajdź bełkot i usuń go). Ja nie. Lubię, gdy tłumaczenia są krystalicznie czyste. Moi klienci to ludzie biznesu, którzy nie mają czasu ani skłonności do ślęczenia nad tekstem i rozważania go. Nie sprawdzają też słownictwa w pełnym wydaniu słownika; chcą zrozumieć, co czytają, pobieżnie przeglądając tekst po raz pierwszy. Jeżeli nie rozumieją, mówią poirytowani „przeklęty tłumacz” a nie „przeklęty autor".

 

Cały ten biznes „krystalicznie czystego tłumaczenia kosztem oryginalnego bełkotu” może być trochę sprzeczny z teorią dobrej translacji, jednak ja nie mówię o teorii dobrej translacji. Mówię o zarabianiu na życie. Odbiorcy tłumaczeń biznesowych oczekują, że zrozumieją bez trudu, co czytają, a ja mam przecież rodzinę na utrzymaniu. Dlatego utrzymuję uproszczoną formę. Logiczne rozumowanie.

Tak więc pomimo żemoja recepta na teorię tłumaczenia może od czasu do czasu ulegać zmianom, na dobry początek zawsze zawiera odpowiednią dawkę poprawnej amerykańskiej angielszczyzny zgodnej ze Strunk & White. (Na końcu artykułu znajduje się bibliografia). Wiele czynników ma wpływ na zakres wykorzystania przeze mnie S&W. Niektórzy klienci lubią ten styl bardziej niż inni, zdarzył się nawet jeden narzekający, że piszę w zabawny sposób (jednak był Brazylijczykiem).

Trzymając się swojej podstawowej zasady, stworzyłem zestaw narzędzi, których część prezentowana jest poniżej. Przeprowadziłem kilka seminariów, na których zapoznano uczestników z ich użyciem. Usiłowałem nawet zamieścić je wszystkie w małej książce. Dziś jednak muszę zadowolić się wkomponowaniem kilku z nich w ten artykuł.

1. Moje ulubione słowniki

Ludzie biznesu nie lubią nieznanych słów. Czytanie tekstu, który wymaga częstego korzystania ze słownika uznają za zadanie irytujące. Niektórzy tłumacze ignorują ten fakt i używają słownictwa rzadko występującego w języku docelowym. Weźmy na przykład czasownik homologar. Słownik portugalsko-angielski wyjaśnia go jako homologate [potwierdzić], a wielki słownik wyjaśni, że homologate w rzeczywistości odpowiada homologar. Jednak homologar jest często używany w Brazylii, podczas gdy homologate nie jest tak częsty w języku angielskim. Na przykład przeciętny Brazylijczyk peão swobodnie dyskutuje, używając homologação da rescisão, podczas gdy Amerykanin wzdrygnąłby się przy użyciu homologation of the termination [potwierdzenie zakończenia].

Dlatego preferuję mniejsze jednojęzyczne słowniki, aby homologate, hm, potwierdzić mój wybór tłumaczenia.Słownik terminologii prawniczej Blacka zawiera wszystkie terminy, o których można pomyśleć, łącznie z wieloma nieznanymi większości prawników amerykańskich.Słownik Gifis jest o wiele krótszy, tym samym lepszy, gdy tłumaczymy na język angielski.Tłumacze, którzy odważą się użyć słowa z Blacka, lecz nie zamieszczonego w słowniku Gifis, ryzykują brak zrozumienia.

To samo dotyczy słowników nietechnicznych.Nie należy używać słowa tylko dlatego, że znajduje się w Słowniku Oxford English Dictionary.OED to wspaniały słownik zawierający wszystkie mało znane wyrazy.Jeśli tłumaczysz na język angielski, użyj kilku z tych świetnych słowników dla obcokrajowców, jak Longman Dictionary of English Language and Culture i spróbuj ograniczyć słownictwo do tego zbioru.Oczywiście uwzględniając język źródłowy, im więcej i im obszerniejszych słowników użyjesz, tym lepiej.