Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

The Onionskin II
Promowanie dobrych nawyków tłumaczeniowych

Chris Durban

tłum. Katarzyna Kułak

Źródło:

 

Ideą projektu The Onionskin jest stworzenie nowoczesnego studium przypadku w przystępnym formacie, aby idea dobrych nawyków tłumaczeniowych” została łatwo zrozumiana. Teoretycznie artykuły w którymś momencie zostaną zauważone przez prasę ogólną/ biznesową i rozpowszechnione na cały świat.

Nazwę dla projektu wymyślił amerykański przyjaciel, pracujący w branży reklamowej. W jego opinii pelur” (onionskin”) to papier, z którego zrobione są jednostronicowe biuletyny informacyjne dotyczące specjalistycznej dziedziny czy danego przemysłu. Publikując krótkie, dobitne artykuły w regularnych odstępach czasu, wydawcy zdobywają pozycję jako przedstawiciele danej branży i zapisują się w pamięci profesjonalistów i dziennikarzy, zyskując jednocześnie możliwość zaprezentowania się szerszej publice.

Oczywiście, celem naszym nie jest rozpowszechnianie poglądu „czy obcokrajowcy nie są dziwni/osobliwi?”, który to często pojawia się w aktualnych (rzadkich) relacjach prasowych na temat błędów tłumaczeniowych. Zamiast tego chcemy wyeliminować kilku większych (i mniejszych) sprawców wykroczeń na arenie biznesu międzynarodowego. Z możliwie szczęśliwym zakończeniem, bo wkład profesjonalnego tłumacza ratuje sytuację lub przynajmniej powstrzymuje sprawcę przed ponownym popełnieniem błędu. Przyjemniej jest oczywiście pogratulować niektórym przedsiębiorstwom tego, że sporządzili coś, co można nazwać tłumaczeniem. Wierzcie mi lub nie, ale to się naprawdę zdarza.

Luka językowa wybawia z opresji sprzedawczynię ryb z Hong Kongu

Dylemat prawny, z którym stykają się dwu- i wielojęzyczne społeczności został nagłośniony w październiku 1996 roku, kiedy to pani Tam Yuk-ha, sprzedawczyni ryb z Hong Kongu, została uznana za winną w Anglii, ale za niewinną w Chinach.

Jak podaje Financial Times (2 października 1996 r.), pani Tam została początkowo ukarana grzywną w wysokości 3000 dolarów hongkońskich (390 dolarów amerykańskich) za naruszenie praw komunalnych poprzez umieszczenie stołów na zewnątrz sklepu, tylko po to, by zostać uniewinnioną w procesie apelacyjnym przez sędziego Sądu Najwyższego, cytującego różnice pomiędzy angielską a chińską wersją ustawy.

Ten przypadek ilustruje pułapki—oraz luki prawne—które mogą pojawić się, gdy teksty o dużej objętości muszą zostać przetłumaczone w krótkim czasie.

W Hong Kongu około 20 000 stron legislacji musiało zostać przetłumaczonych przed lipcowym przekazaniem ich władzom chińskim; Komisja Legislacyjna i legislatura terytorialna wydają ustawy zarówno w języku chińskim, jak i angielskim od 1989 roku.