Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Jak opisuje Financial Times, tłumaczenia przygotowywane są początkowo przez biuro prawne rządu, następnie sprawdza je Komitet Doradczy Do Spraw Ustaw Dwujęzycznych, tj. grupa prawników, lingwiści, pracownicy naukowi z wydziału prawa, członkowie Komisji Legislacyjnej”. Dopiero wtedy teksty zatwierdzane są przez rząd.

W przypadku pani Tam, rozbieżność dotyczyła fragmentu, który brzmiący w jednej wersji: żadna zmiana lub dodanie, której rezultatem byłoby istotne odstępstwo” mógłby być rozumiany jako odnoszący się do sklepu, podczas gdy drugi fragment wydawał się odnosić do:  zmian fizycznych lokalu”. Rezultat: stoły na zewnątrz lokalu są dozwolone w Chinach, ale w Anglii nie.

Według pani Margaret Ng, przewodniczącej panelu sprawiedliwości i usług prawniczych Legco, wszystkiemu winne są krótkie terminy: Podstawę problemu stanowi ambicja, by przetłumaczyć całe ustawodawstwo w ciągu kilku lat. Robi się to za szybko, więc nie można oczekiwać, że tłumaczenia będą prezentowały odpowiedni standard”.

BTA (Tłumacze książek z charakterem) (Book translators with attitude)

Niewiele jest książek, które tłumaczone są więcej niż raz, więc jakość przekładu ma istotne znaczenie” pisał Steve Cox w The Bookseller (26 styczeń 1996 r.).

W eseju, zatytułowanym: Dlaczego nastał czas wolnego tłumaczenia( Why it’s time for the translating worm to turn”) twierdzi on, że jeśli książka przyjęła się dobrze, osoba odpowiedzialna za tłumaczenie powinna dzielić jej sukces, który mogłaby zniwelować poświęcając mniej czasu, mniej wnikliwie słuchając, lub po prostu pisząc niewystarczająco dobrze.”

Przypomniał krytykom i wydawcom—z których wielu wciąż patrzy niechętnym okiem na pomysł płacenia tantiem tłumaczom, chociaż zyskuje on poparcie—że przynajmniej imiona i nazwiska tłumaczy powinny pojawiać się zarówno w książkach przez nich przetłumaczonych, jak i w ich recenzjach. Nie zawsze się tak dzieje.

Gorący apel Coxa, aby tłumacze literatury wyszli z cienia, nie poszedł na marne. Komisja Literacka FIT oraz międzynarodowe stowarzyszenie tłumaczy MITI z przewodniczącym dr. Peterem  Bushem, brały udział w 1997 na Targach Książki we Frankfurcie nad Menem—po raz pierwszy tłumaczenia zajmowały tak widoczne miejsce podczas tej głównie handlowej imprezy.

Nie chodzi o to, że tego typu inicjatywy nigdy nie były podejmowane: już w 1996 roku, kiedy Targi Książki we Frankfurcie nad Menem przyciągały wielbicieli literatury z całego świata, Frankfurter Rundschau informował, że grupa tłumaczy książek zorganizowała barykadę.

W otwartym liście protestacyjnym, grupa licząca 136 tłumaczy, w której znalazły się takie sławne nazwiska, jak Burkhart Kroeber, niemiecki tłumacz dzieł Umberto Eco, który oznajmił, że nie będzie już przyjmował zleceń od następujących wydawców: Piper (Munich), Suhrkamp (Frankfurt) i Wagenbach (Berlin).

Według sygnatariuszy, wszyscy trzej wydawcy nie zgodzili się zaakceptować warunków typowego kontraktu tłumaczeniowego, który wynegocjowany został przez stowarzyszenie tłumaczy i związek pisarzy niemieckich i płacą o 20% mniej, niż było postanowione w trakcie negocjacji w sprawie umowy zbiorowej.