Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

(Jeżeli maja Państwo jakieś sugestie dotyczące tworzenia Forum Lokalizacyjnego albo chcieliby Państwo w nim uczestniczyć, prosimy o kontakt z Hagen Issell, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu NZTC International, hagen@nztcinternational.com).

Kolejną ważną kwestia jest szkolenie dotyczące lokalizacji w Nowej Zelandii bądź też jego brak. Okazało się, że jest to jedno z największych wyzwań.

Brak branży lokalizacyjnej i szkolenia. Nawet nasz najbliższy sąsiad, Australia, światowy lider w świadczeniu usług  tłumaczeniowych, dopiero teraz zaczyna oferować kursy, seminaria oraz warsztaty z dziedziny internacjonalizacji / lokalizacji / globalizacji.

Musimy znaleźć najlepsze szkolenia i zgłębiać wiedzę z tej dziedziny, bo najprawdopodobniej będziemy nastawieni na bezpośredni rozwój branży lokalizacyjnej w Nowej Zelandii.

Ciekawym doświadczeniem były jednodniowe warsztaty Software Internationalisation podczas Australoazjatyckigo Tygodnia Komputerowego (ACSW), które miały miejsce na Uniwersytecie Otago w Dunedin w styczniu 2004.

Fakt, że wraz z dwoma kolegami byliśmy jedynymi przedstawicielami branży tłumaczeniowej był dowodem na brak zrozumienia dla problematyki tłumaczeń i wymagań dotyczących kwestii lokalizacji.

Podczas gdy ludzie zajmujący się IT zdają sobie w mniejszym lub większym stopniu sprawę z potrzeb tłumaczy w procesie lokalizacji i industrializacji, jednak zrozumienie to jest wciąż niewielkie.

Jako tłumacze mamy ograniczoną możliwość zrozumienia strony technicznej tego procesu. Oczywiste jest, że te dwa światy będą musiały się zetknąć i znaleźć sposób na wzajemne zrozumienie, dzięki któremu możliwe jest efektywne działanie.

To, co może wydawać się starym wynalazkiem dla Europejczyków, którym lokalizacja znana jest od ponad dekady, będzie czymś zupełnie nowym dla branży w Nowej Zelandii.

Jednak jestem pewna, że Nowa Zelandia szybko nadrobi straty dzięki nowatorskiej duszy Nowozelandczyków, czyli po prostu ich pomysłowości.

Jest sporo do zrobienia, są też przeszkody - jako Niemka pozwolę sobie powiedzieć: "Packen wir's an!" (czyli "Obawiam się..."). Muszę jednak pamiętać, że tutaj nastawienie jest inne i mówi się "damy radę" czyli pozytywne i optymistyczne, przecież "wszystko się jakoś ułoży".