Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Kolejnym problemem jest błędna transkrypcja do katakana, gdyż Japończycy często nie znają poprawnej pisowni danego słowa w oryginale. Przykładem niech będzie słowo „gepiyehru”, które mogłoby zostać zapisane jako „kepiyehru”, co właściwie uniemożliwiłoby rozpoznanie terminu.

Początkowo myślałem, że może to być błędna transkrypcja niemieckiego „Gefühl”, czyli “nastroju” i zmarnowałem dużo cennego czasu na poszukiwania „nastrojowej bielizny” w Internecie. Błądziłem po niezliczonych stronach o nastrojowej bieliźnie aż w końcu domyśliłem się, że słowo mogło zostać zapożyczone nie z niemieckiego, a z francuskiego.

Współczesna technika znacznie ułatwia pracę tłumacza

Po ponad trzydziestu latach nauki języka japońskiego i przeszło dwudziestu latach tłumaczenia japońskich patentów na język angielski stwierdzam, że coraz rzadziej muszę błądzić tak, jak w opisanym wyżej przypadku.

Dzieje się tak głównie dzięki zasobom internetowym dostępnym na wyciągnięcie ręki, takim jak serwisy Google i dwujęzyczna strona Japońskiego Urzędu Patentowego. Co prawda znalezienie terminu specjalistycznego w Internecie może zająć więcej czasu niż otwarcie słownika, ale jak wiadomo, słowniki dezaktualizują się bardzo szybko, w zasadzie jeszcze przed trafieniem do księgarń. Co więcej, pojemność Internetu jest nieograniczona, a najnowsze terminy specjalistyczne można odnaleźć tam dość łatwo (odnalezienie w Internecie starszych terminów bywa dużo trudniejsze).  

Kilka lat temu odwiedziłem Wydział Języka Japońskiego na Uniwersytecie Karola w Pradze; jest to uczelnia, na której studiowałem japoński w latach siedemdziesiątych. Zauważyłem, że technika zmieniła także sposób nauczania. Zamiast wielkiej tablicy, na której nasz profesor zapisywał japońskie i chińskie znaki (wyglądając przy tym jak brodaty mędrzec ze starej, chińskiej ilustracji), w sali znajdował się co najmniej tuzin komputerów podłączonych do Internetu, ze specjalnym oprogramowaniem do nauki znaków.

Jeden z nauczycieli przyznał, że jest w trakcie tłumaczenia japońskiego patentu z biotechnologii na język czeski; podczas rozmowy ze mną szukał przydatnych informacji na mojej stronie internetowej.

Dzięki nowoczesnej technologii, w szczególności Internetowi, tłumacz nie musi już polegać wyłącznie na słownikach i własnej wiedzy, co daje nadzieję na pokonanie największych przeszkód na drodze do wiernego tłumaczenia, nawet między tak odmiennymi językami, jak japoński i angielski.