Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

W czasie czteroletniej działalności autora, nieumyślne opóźnienia przekraczające jeden miesiąc wystąpiły w pięciu biurach; problemy bankowe pojawiły się też w pięciu przypadkach; tylko w jednym (World Link Technologies, USA) wynagrodzenie było mniejsze niż ustalono, bez podania przyczyny.

Nie można mylić słabej komunikacji, organizacji i błędów bankowych z próbą uniknięcia zapłacenia. Nie należy być surowym dla niepłacących nieumyślnie. Osoby odpowiedzialne prawdopodobnie pracują najlepiej jak mogą i zbyt ostry ton nie poprawi sytuacji. W rzeczywistości można kogoś urazić i stracić klienta.

Spóźniona płatność jest lepsza niż brak pracy. Jeśli nie odróżnia się osób nieumyślnie niepłacących od umyślnie unikających zapłaty, można stracić cennego klienta, będąc zbyt ostrym w czasie ściągania wynagrodzenia. Kluczowe jest takie odebranie należności, by stosunki zawodowe nie zostały nadszarpnięte i można było współpracować przez następne lata.

„Umyślne” opóźnienia występują, gdy biuro stara się uniknąć płacenia i wybadać, jak bardzo nam zależy na ściągnięciu należności i na ile profesjonalnie się przy tym zachowujemy. Taka sytuacja jest charakterystyczna dla niecywilizowanych środowisk biznesowych, takich jak Rosja, czy Europa Wschodnia, lecz także biura w USA czy Wielkiej Brytanii umyślnie unikają zapłaty, jak STB (Wielka Brytania).

Kluczowe są „uprzejmość” i „wytrwałość.” Należy uświadomić klientowi, że w żaden sposób nie uniknie zapłaty i postępować następująco:

1) po 3 dniach opóźnienia w płatności – wysłać uprzejme ponaglenie e-mailem

2) po 10 dniach – uprzejmie ponaglić faksem

3) po 20 dniach – wykonać telefon do biura

4) po 30 dniach – wysłać faks/tradycyjny list z uprzejmym ostrzeżeniem ujawnienia nieprawidłowości wśród innych tłumaczy i postraszyć pozwem sądowym.

Umyślne niepłacenie może objawiać się:

1. Biuro nie odpowiada na ponawiane e-maile i faksy.

2. Biuro nagle przestaje odpowiadać na telefony.

3. Biuro zapewnia, że dokonało płatności, lecz nie chce ujawnić odpowiednich dokumentów potwierdzających (jest to standardowy dokument zawierający dane dotyczące przelewu, jak np. numer adnotacji. W zależności od kraju, jest to kopia przekazu SWIFT-em, albo potwierdzenie transferu funduszy).

Będąc pewnym, że jest się ofiarą umyślnej zwłoki (zwykle potwierdzają to zażalenia innych tłumaczy publikowane na niektórych z wyżej wymienionych portali), należy wysłać uprzejmy list zawiadamiający o środkach, jakie się podejmie, by ściągnąć należność.

Taki list jest bardzo efektywnym narzędziem, lecz należy go używać tylko wówczas, gdy mamy 100% pewność, że padliśmy ofiarą umyślnych działań. Jest to broń ostateczna, więc należy z niej korzystać rozważnie.