Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Zacząć należy od kroku pierwszego.

Po otrzymaniu zlecenia od nowego biura tłumaczeń, na początku powinno się sprawdzić praktyki płatnicze we wszystkich bazach danych praktyk płatniczych. Pięć najlepiej znanych to: www.proz.com/blueboard, www.tcrlist.com, http://groups.yahoo.com/group/pp_dist, i listy regularnie przesyłane na e-mail przez www.translationdirectory.com i www.topica.com/lists/transpayment/. Ostatnie trzy źródła informacji są darmowe. Pierwsze dwa pobierają drobne opłaty, lecz informacje tam uzyskane są bardzo wartościowe.

Następnie powinno się odwiedzić stronę internetową danego biura, by sprawdzić, czy podane są wszystkie informacje kontaktowe (pełny adres, numer tel., faks, e-faks, tel. komórkowy, adres e-mail) oraz lista klientów biura wraz z ich komentarzami (referencjami), najlepiej z informacją kontaktową.

Jeśli biuro nie ma strony internetowej, jest to zły znak, (jak w przypadku notorycznie nie płacącego Polylingua z Czech). Innym złym znakiem jest nieistniejący adres e-maliowy.

Należy zwrócić uwagę na przynależność biura do profesjonalnych stowarzyszeń, jak ATA w USA czy ITI w Wielkiej Brytanii. Biuro powinno być zarejestrowane w Izbie Handlowej danego kraju i mieć numer rejestracyjny.

Należy poprosić potencjalnego klienta o podanie tych informacji, jeśli nie ma ich na stronie internetowej. Klient z dobrymi chęciami i nienaganną reputacją z przyjemnością będzie współpracował. Zalecane jest zainteresowanie się tymi informacjami zaraz po otrzymaniu przekazu pocztowego lub kontraktu.

Najważniejsze informacje, które należy zebrać to: Jak długo klient prowadzi działalność gospodarczą? Jak długo zajmuje obecną siedzibę? Kto jest właścicielem biura?

Jeśli biuro ma nienaganne akta praktyk płatniczych w powyższych bazach danych i dobrowolnie dostarcza odpowiednich informacji, można bez obaw przyjąć zlecenie. Najprawdopodobniej nie będzie później problemów z otrzymaniem należności.

Teraz należy się skupić na drugiej części zadania – profesjonalnym ściąganiu długów od problematycznych klientów. Ważne, by zrozumieć różnicę między „nieumyślnymi” a „umyślnymi” opóźnieniami w płatności. Najczęstszymi powodami „nieumyślnych” opóźnień są:

1. Słaba organizacja biura tłumaczeń. Zazwyczaj jedna osoba jest odpowiedzialna za przydzielanie tłumaczeń, inna za zatwierdzanie płatności, a jeszcze inna za zlecenie płatności w banku. W większości przypadków nie ma się kontaktu z osobami #2 i #3, choć są one kluczowe w procesie płatniczym. Często okazuje się, przywołując rosyjskie powiedzenie, że „lewa ręka nie wie, co robi prawa”.

2. Słaba komunikacja: Przesyłamy upomnienie do swojego konsultanta. On przekazuje ponaglenie księgowemu, lecz nie otrzymujemy odpowiedzi (konsultant sądzi, że płatności nie należą do zakresu jego obowiązków; księgowy nigdy nie kontaktuje się z tłumaczami freelancerami, ponieważ to jest zadanie konsultanta). Słaba komunikacja podważa zaufanie i marnuje czas obu stron. W rzeczywistości, jest ona rezultatem kiepskiej organizacji.

3. Błędy na poleceniach przelewu w tradycyjnych przelewach bankowych. Przykładowo, kilku bezpośrednich klientów autora oraz kilka biur, dla których tłumaczył, myliło pojęcia „bank beneficjenta” i „bank pośredniczący”, w rezultacie wysyłając pieniądze do złego banku. Skutkowało to stratą czasu przez obie strony i opóźnieniem w płatności.