Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Następnie udałem się do kliniki, by skonsultować tłumaczenie z lekarzem specjalistą. Skonsultowałem się z pięcioma osobami chorymi na tę przypadłość. Zadaniem tej grupy przedstawicieli czytelników docelowych było przeczytanie i ocena tekstu pod względem merytorycznym. Następnego dnia spotkałem się z nimi i poprosiłem o komentarze dotyczące łatwości czytania i zrozumienia tekstu.

Okazało się, że wszyscy oni dokładnie zrozumieli każdy punkt kwestionariusza. Potwierdzili także, że tekst tłumaczony czyta się nie jak tłumaczenie, ale jak tekst oryginalnie napisany w języku rosyjskim. W rezultacie osoba zajmująca się korektą z biura klienta nie naniosła żadnych poprawek.

Tłumacząc, należy pamiętać, że robimy to nie dla biura, redaktora czy korektora, ale dla grupy odbiorców. I to właśnie ona decyduje o tym, czy tłumacz jest dobry w tym, co robi, i to ona płaci za wykonane tłumaczenie.

Wymienione zasady nazywam złotymi, ponieważ z doświadczenia wiem, że nic tak nie poprawia wyników tłumacza, jak dobrze wykonany przekład.