Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Jednakże rosnące wykorzystywanie oprogramowania w różnego rodzaju produktach przemysłowych, a także w systemach zarządzania biznesem (systemy związane z finansami, systemy planowania zasobów przedsiębiorstwa ERP1, zarządzania relacjami z klientami CRM, szkolenia opartego na technologiach komputerowych CBT2), internetowo wspomaganych materiałach szkoleniowych, multimediach, interfejsach stron internetowych itp. stanowi znaczącą część całkowitych obrotów w sektorze tłumaczeń. W celu zaspokojenia zapotrzebowania klientów i poradzenia sobie z tak dużą ilością pracy narzędzia wspomagające, takie jak pamięci tłumaczeń, narzędzia wspierające zarządzanie terminologią oraz inne narzędzia do zarządzania wiedzą zostały wprowadzone do sektora tłumaczeń i stały się powszechnie stosowane w pracy. Zadania tłumacza zaczynają obejmować coraz szerszy zakres i wymagają takich regulacji oraz procedur w codziennej pracy, których jeszcze nie znano dziesięć lat temu.

Narzędzia te pozwalają na przyspieszenie działań, może to jednak skutkować niższą jakością, jeśli nie będą stosowane z uwagą i nie będą odpowiadały potrzebom firmy. Klienci zdają sobie sprawę, że nie ma drogi na skróty, ani też nie zdarzają się cuda przy korzystaniu z różnorodnych technologii tłumaczeń, w dalszym ciągu istnieje jednak niesłabnące zapotrzebowanie na szybsze tłumaczenia, zwłaszcza w obliczu coraz bardziej zaciętej konkurencji. W związku z tym tłumacz musi sprostać tym żądaniom oraz własnym ambicjom zapewnienia jak najwyższej jakości. Pozostaje zasadnicze pytanie: czy kiedykolwiek uda się połączyć te dwie rzeczy?

W 1995 roku Komisja Unii Europejskiej uruchomiła program wielojęzycznego społeczeństwa informacyjnego M-LIS3. Program ten ukierunkowany był na cele polityczne oraz na projekty wspierania przemysłu. W osiągnięciu celów politycznych pomagały deklaracje przyjęte przez radę ministrów w Cannes i na Korfu, podkreślające potrzebę pokonywania barier językowych u progu społeczeństwa informatycznego, poprzez wspólny wysiłek instytucji Unii Europejskiej, rządy poszczególnych państw oraz przemysł. Rynek wewnętrzny nigdy by się nim nie stał, gdyby nie był wspierany przez dotacje na rzecz pokonywania problemów językowych. Unia Europejska ma 13 języków urzędowych, a 300 milionów ludzi posługuje się nawet 24 różnymi językami zakorzenionymi głęboko w ich kulturze i narodowości. Z językowego punktu widzenia, wyzwanie jest ogromne, a rzut oka na jednojęzyczny rynek amerykański wystarczy, by pokazać, jak ważnym czynnikiem jest język, jednakże nie powinno się zapominać o unikalnych cechach charakterystycznych danych regionów. Niemożliwe jest wprowadzenie w Europie jednego języka, należy zatem stworzyć możliwości radzenia sobie z tym problemem w tłumaczeniu, nauczaniu i ogólnie w komunikacji.

Jedną z cech wyróżniających europejską strukturę przemysłu jest duża liczba małych i średnich przedsiębiorstw. Ich rozwój i tym samym przyczynianie się do wzrostu gospodarczego jest często hamowany przez bariery językowe na rynku eksportowym. Ogólnie rzecz biorąc, trudno jest utrzymać tempo rozwoju przemysłowego tak, aby wskaźniki rozwoju były porównywalne z tymi w Ameryce. Duża liczba języków na jednym kontynencie od zawsze stanowi ogromne wyzwanie przy współpracy instytucji Unii Europejskiej i tym większe wyzwanie dla przemysłu. Stworzenie sektora, który jest bardziej ukierunkowany na działalność handlową (tj. większe podmioty gospodarcze) wykorzystującą najnowocześniejszą technologię było częściowym rozwiązaniem i zostało to uznane za jedną najważniejszych spraw programu wielojęzycznego społeczeństwa informacyjnego M-LIS i jego główną linię działania.

Program wielojęzycznego społeczeństwa informacyjnego wspierał rozwój narzędzi oraz kryteria najlepszych praktyk w środowisku opartym na partnerskich stosunkach handlowych w celu zwiększenia efektywności w sektorze. Aby doprowadzić do zbliżenia pomiędzy częścią sektora skoncentrowaną na prowadzeniu interesów z dostawcami (np. akademickie instytucje szkoleniowe), utworzono Europejską Platformę Tłumaczeniową. Platforma ta przedstawiała wszystkie aspekty przemysłu. Należeli do niej: FIT, AIIC, CIUTI, EUATC oraz przedstawiciele osób najczęściej korzystających z tłumaczeń w Unii Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Platforma w ciągu czterech lat zorganizowała wiele spotkań w nieregularnych odstępach czasu. Dyskutowano wówczas na ważne dla przemysłu tematy i ustalono stanowiska negocjacyjne dotyczące jakości, statusu zawodowego itd. Ponadto platforma aktywnie uczestniczyła w planowaniu podczas konferencji wprowadzającej normy DIN 2345 oraz w ustalaniu standardów badania rynku tłumaczeń.