Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Ciężko w to uwierzyć, ale strajkując czy nie, nieprędko spotkają się z uznaniem za swoje unikalne, pionierskie cechy.

Oczywiście niektórzy tylko się uśmiechną, czytając moje fantazje. Z pewnością przedstawiony scenariusz nie jest obecnie możliwy.

Ale może właśnie ktoś podejmie inicjatywę, robiąc wszystko, co opisałam, a może nawet jeszcze więcej, a potem opisze mnie jako starego wapniaka, który nazwał fikcją to, co możliwe?