Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Jeśli zarzuty uznano by za niesłuszne, komisja byłaby uprawniona do ukarania grzywną osoby je wnoszącej za celowe nadużywanie osoby tłumacza oraz do obciążenia wnoszącego kosztami za takie postępowanie prawne. Decyzje takiej komisji byłyby wiążące;

7. Prawo tłumaczy do funkcjonowania jako osoby ostatecznie rozstrzygające wykonalność i przydatność wszelkich programów komputerowego wspomagania tłumaczenia oraz do określania standardów użycia tychże w ich pracy.

Nie oznacza to jednakże wrogiego nastawienia do takich urządzeń w pracy tłumaczy, którzy często z zaciekawieniem i zapałem podchodzą do nauki ich obsługi i możliwości wykorzystywania.

Żądanie to potwierdza jedynie ważne okoliczności, a mianowicie, że zastosowanie komputerów w tłumaczeniu jest jeszcze względnie nowe i niesprawdzone, a ilość błędnych informacji krążących na temat tej dziedziny jest znaczna.

System komputerowy może działać świetnie w rękach jego wynalazcy, stwarzając jednocześnie nierozwiązywalne trudności po włączeniu do realnego procesu pracy.

Niektóre systemy dobrze się sprawdzają w jednej konfiguracji, ale w innej są już mniej efektywne. Inne systemy natomiast, jeszcze do niedawna zachwalane jako świetna pomoc dla tłumacza, znikają z rynku wraz z ich producentami.

Ponadto, tak jak w przypadku tłumaczy ustnych, których praca jest często na tyle wymagająca, że pracują oni tylko na zasadzie krótkich, jedno- lub dwugodzinnych zmian, ciężka praca tłumacza może wymagać pewnych specyficznych ludzkich umiejętności, także podczas pracy z komputerem.

Sprawdza się to szczególnie w tych przypadkach, w których zwolennicy skomplikowanych i drogich systemów obiecują świetne rezultaty, bez uwzględniania nakładu pracy bądź potrzeb zdrowotnych tłumacza- człowieka.

A teraz nasze najważniejsze pytanie: czy faktycznie żądania te mogłyby być zrealizowane poprzez rozpoczęcie bądź też groźbę rozpoczęcia strajku?

To pytanie uderza w sedno przedstawionej wizji i skłania nas do zastanowienia się nad tym, dlaczego, według licznych głosów, taki strajk tak naprawdę nigdy nie mógłby się odbyć. Albo dlaczego, gdyby się odbył, nie mógłby się udać.

Przedstawione argumenty rozważę otwarcie i nie będę się upierać, że taki krytycyzm jest bezzasadny. Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, że to, co dzisiaj wydaje się być absolutnie niemożliwe, za kilka lub kilkadziesiąt lat może stać się całkiem prawdopodobne.

Po pierwsze należy sobie uświadomić, że nikt nie powiedział, że taki strajk musi powstać nagle. Tak naprawdę to praktyczne doświadczenie w tej dziedzinie podpowiada, że nie powinniśmy go zaczynać, dopóki nie będziemy na to zupełnie gotowi.

Kluczem do wszystkich efektywnych strajków jest kompetentna, długotrwała i szczegółowa organizacja, która z pewnością implikuje niekończący się zakres prac.

W tym czasie już samo nagłośnienie faktu, że tłumacze mogą planować taki strajk czy nawet rozważać jego możliwość, w dzisiejszym świecie opanowanym przez media mogłoby dać nam rozgłos, którego potrzebujemy, aby zacząć mobilizować nasze siły.