Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Zagraniczni tłumacze

Podczas gdy rozwija się światowy trend nauki języka angielskiego, bardzo niewielu rodzimych użytkowników tego języka kiedykolwiek zawracało sobie głowę nauką obcego języka na tyle, by brać udział w profesjonalnych tłumaczeniach. Większość z nich wybiera języki z Grupy B. Niektórzy z nich wybierają języki z Grupy C jako „drugi język”: najpierw uczą się hiszpańskiego, a później biorą się za portugalski (i mogą dodać portugalski brazylijski jako „czwarty”).

Tak samo z rosyjskim, portugalskim i polskim, lub z niemieckim i holenderskim. Niektóre języki afrykańskie i azjatyckie stanowią największy problem. Są nikłe szanse na znalezienie rodzimego użytkownika języka angielskiego, który przetłumaczyłby dwadzieścia stron tybetańskiego, azerbejdżańskiego i pakistańskiego przez weekend. Ale kłopot jest także z Europą Wschodnią.

Tłumaczenia z C na A to raj dla nierodzimych użytkowników języka. Nawet amerykańskie agencje purystyczne, które nienawidzą wyrażenia„z języka ojczystego”, zaniepokoiły się, gdy się dowiedziały  że to jest jedyna szansa na  wykonanie tłumaczenia. Niektórzy twierdzą, że jest to nieprofesjonalne, ja nazywam to „czytaniem z małego odcisku życia”.

W innych przypadkach „prawdziwy użytkownik języka” istnieje, ale ma tyle pracy, że zmiana tego stanu rzeczy jest niemożliwa. Nikt nie chce dziesięciu stron Lower Slobovian na perfekcyjny angielski na następny miesiąc. Chcą tłumaczenie na jutro, na rano.

Internet zmienia sytuację. Dzięki niemu łatwiej jest znaleźć tłumacza, prościej też zorganizować wykonanie zlecenia w jakimś odległym krańcu świata (za granicą, jeśli jest to miejsce, w którym mieszka perfekcyjny tłumacz) i większa część tej pracy spada na rodzimego użytkownika języka angielskiego. Czy liczba dostępnych tłumaczy będzie odpowiednia do ilości pracy − to pytanie, na które nie jestem w stanie odpowiedzieć.

Jednak klient, który nie korzysta z pomocy agencji i nie ma bezpośredniego dostępu do tłumaczy w Internecie, nadal musi polegać na tym, co może znaleźć.

Tłumaczenie z języka Grupy A na język Grupy A

Czy istnieją tłumaczenia w obrębie Grupy A? Tak, mimo, że książki i filmy nadal swobodnie przekraczają Atlantyk i są zrozumiałe po obu stronach, czasami uważa się, że należy przygotować oddzielną wersję niektórych tekstów i niektórzy robią na tej podstawie dobre interesy. Czy jest to rodzaj biznesu, który możemy zakwalifikować do tłumaczeń? To dobre pytanie, na które nie będę odpowiadał.