Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Czytanie to proces tak zwyczajny, a jednocześnie nie do końca poznany i wciąż pełen tajemnic, dlatego właśnie postaramy się go w tym artykule możliwie najdokładniej zanalizować. Badania psychologów nad percepcją pomogą nam poszerzyć wiedzę na temat pierwszego etapu tłumaczenia, którym jest czytanie.

Gdy coś czytamy, nasz mózg wykonuje poszczególne zadania tak szybko, że wydają się one niemal równoczesne. Podczas czytania (czytamy zazwyczaj od lewej strony do prawej jak w większości krajów kultury zachodniej lub w niektórych przypadkach od prawej do lewej albo z góry na dół) oko ludzkie rozpoznaje pismo jako sekwencje znaków graficznych (grafemów) w określonym porządku – najpierw sylaby, potem słowa, następnie zdania, paragrafy, fragmenty, rozdziały i w końcu całe teksty.

Czytanie samo w sobie jest już tłumaczeniem. Czytając, nie gromadzimy w umyśle przeczytanych słów, tak jak komputer zachowuje w pamięci wprowadzone dane.Po przeczytaniu tekstu nie zatrzymujemy też jego wizualnego i słuchowego obrazu. Posiadamy za to w umyśle cały zbiór wrażeń. Pewne wyrażenia pamiętamy bardzo dokładnie, a całą resztę tłumaczymy z języka mówionego na nasz wewnętrzny system znaków – język mentalny, który nie został jeszcze dokładnie zbadany.

Umysłowe przetwarzanie czytanego materiału werbalnego ma charakter składniowy, gdy staramy się odtworzyć potencjalną strukturę zdania, czyli zależności pomiędzy jego częściami składowymi. Ten sam proces może mieć także charakter semantyczny – wtedy to odnajdujemy właściwy element w obrębie pola semantycznego wyrazu lub zdania. Wreszcie rozpatrujemy charakter pragmatyczny procesu poprzez logiczne dopasowanie możliwych znaczeń słów i wyrażeń do kontekstu.  

Różnica pomiędzy krytykiem a czytelnikiem jest niewielka: czytelnik, który czyta coś ze zrozumieniem, reprezentuje tę samą postawę co krytyk, który jest systematycznym i świadomym czytelnikiem. Czytając, każdy z nas uświadamia sobie treść, wysuwając własne wnioski i interpretacje dotyczące intencji autora tekstu.

Według Holmesa (1988) tłumaczenie to proces wielopoziomowy. Na przykład: tłumacząc jakiś fragment posiadamy wciąż w umyśle plan tekstu źródłowego i jednocześnie sami tworzymy podobny plan w przypadku tekstu docelowego, który ma powstać. Nawet gdy tłumaczymy w pewnych odstępach czasu, w umyśle dalej mamy zachowaną tę strukturę, dlatego też każde przetłumaczone zdanie jest zależne nie tylko od swojego odpowiednika w tekście źródłowym, ale głównie od tych dwóch planów – umysłowego planu tekstu źródłowego i docelowego.

Z tego względu proces tłumaczenia powinno się postrzegać jako złożony system, na który składają się takie wzajemnie od siebie zależne części, jak: rozumienie, przetwarzanie i projekcja tłumaczonego tekstu. Uznając powyższe założenie za prawdziwe, możemy tak jak czyni to Hönig (1991), wysunąć tezę, iż istnieje swego rodzaju „centralna jednostka przetwarzająca”, która nadzoruje i koordynuje różne procesy umysłowe (te związane z czytaniem, interpretacją i pisaniem), a także tworzy w umyśle plan metatekstu (tekstu przetłumaczonego).

Zarówno początkującym tłumaczom, jak i studentom zaleca się opanowanie podstawowych sprawności czytania ze zrozumieniem:

  • Czytanie na ogólne rozumienie sensu tekstu.
  • Czytanie selektywne.
  • Określanie znaczenia nowych słów i wyrażeń przy użyciu jednego lub kilku elementów analizy strukturalnej: prefiksów, sufiksów, rdzeni wyrazowych, szyku zdania, interpunkcji, schematów składniowych itp.   
  • Określanie znaczenia nowych słów i wyrażeń przy użyciu jednego lub kilku elementów analizy kontekstowej: synonimów, antonimów, przykładów itd. 
  • Określanie stylu autora tekstu: literacki, naukowy, techniczny, informatywny, perswazyjny, argumentacyjny itd.
  • Określanie poziomu językowego tekstu: standardowy, slang, religijny itp.
  •  Wybieranie ekwiwalentów ze zwróceniem szczególnej uwagi na nawiązania kulturowe w tekście.