Czytelnia / Kształcenie i zawód tłumacza

Skorzystaj i wyrzuć

Wielu nauczycieli tłumaczeń (np. Varantola 2003; Zanettin 2002) donosiło o wykorzystaniu na zajęciach korpusów ad hoc tworzonych przez studentów (zwanymi również „wirtualnymi”, „jednorazowego użytku”, czy korpusami „zrób to sam”).

 

tłumacze

Ryc. 3. Przykład konkordancji typu KWIC dla słowa do-it-yourself (zrób to sam) wygenerowanej przez program WordSmith Tools.

 

Czy jednak takie korpusy muszą być jednorazowego użytku? Czy nie mogłyby być otwartymi zbiorami, ciągle powiększanymi, aktualizowanymi, poprawianymi, a może nawet redagowanymi przez grupy studentów? Być może nauczyciele tłumaczeń myślą, że korpusy ad hoc są zwolnione z praw autorskich? Jeśli tak, to uważam, że są w błędzie. Tworzenie korpusu opartego na zasadzie „skorzystaj i wyrzuć” nie jest metodą na obejście prawa autorskiego, pomimo iż zmniejsza ryzyko zostania przyłapanym na jego łamaniu.

Prośba o pozwolenie

Proszenie o zgodę na wykorzystanie tekstów w korpusie może okazać się czasochłonnym procesem. Po pierwsze należy pamiętać, kto udzielił pozwolenia. Po drugie należy starannie formułować listy z prośbami, tak, aby adresat zadał sobie trud i odpisał. Listy nie mogą być zbyt długie ale adresat powinien dobrze zrozumieć naturę Twojego projektu.

Wielu nauczycieli i badaczy wyraziło swoje podirytowanie w związku z potrzebą proszenia o pozwolenie przed wykorzystaniem tekstu w korpusie, co jest niesłychanie czasochłonnym procesem. Np. Cooper (2003) jest zaniepokojony sugestiami, jakoby wymaganym było proszenie o pozwolenie autorów czy nawet wypłacanie im rekompensaty za wykorzystanie ich tekstów. Przyznaje, że dla twórców korpusów będących jednocześnie wydawcami jest to naturalny stan rzeczy, jednak może on niepotrzebnie zniechęcać badaczy innych środowisk.