Czytelnia / Gramatyka i stylistyka języka polskiego

CZĘŚĆ PIERWSZA.

NAUKA O GŁOSKACH.
1. Narząd głosowy.
1. Narzędzia głosowe. Głos potrzebny do mówienia, powstaje przy pomocy narządu głosowego. Narząd ten jest jakby rodzajem instrumentu muzycznego i składa się z następujących części:

  1. Płuca. Płuca odgrywają taką rolę przy wydawaniu głosu, jaką np. przy organach odgrywa miech: dostarczają prądu powietrza. Prąd ten, płynący przez tchawicę, nazywamy wydechem.
  2. Krtań. Krtanią nazywamy górną część tchawicy. Wewnątrz do ścian krtani przyrośnięte są dwie poprzeczne, sprężyste błonki, które za pośrednictwem ruchomych chrząstek tak się mogą zbliżyć do siebie, że zamykają cały przewód tchawicowy. Błonki te nazywamy strunami głosowemi. Jeżeli struny głosowe zamkną przewód wtedy są silnie napięte, a prąd powietrza, przedzierając się przez nie, wprawia je w drganie. To drganie strun głosowych wydaje brzmienie czyli .dźwięk, jaki zauważyć możemy np. przy wymawianiu a, o, e. Jeżeli struny głosowe są wolne, wtedy pozostaje pomiędzy niemi szpara, którą bezdźwięcznie przepływa powietrze, np. przy oddychaniu.
  3. Jama ustna. W jamie ustnej znajdują się następujące części, odgrywające ważną, rolę przy mówieniu: a) język, który jest najruchliwszem narzędziem głosowem do tego stopnia, że mowę przenośnie nazywamy językiem; b) zęby górne i dolne; c) wargi; d) podniebienie twarde, nieruchome, którego dalszy ciąg stanowi: e) ruchome podniebienie miękkie. Podniebienie miękkie podnosząc się do góry lub opadając, zamyka lub otwiera przewód, łączący gardziel z jamą nosową. Podniebienie miękkie zakończone jest t. zw. języczkiem.
  4. Jama nosowa. Ta jest przy mówieniu przeważnie zamknięta przez podniebienie miękkie. Przy wymawianiu dźwięków, jak ę, ą, m, n, podniebienie miękkie opada ku dołowi i w ten sposób otwiera jamę nosową. Kiedy oddychamy—jak się to zwykle mówi — nosem, podniebienie miękkie jest również opuszczone.

II. Zgłoski, głoski i litery.

2. Zgłoska. Przy śpiewaniu lub wolnem wymawianiu łatwo zauważymy, że wyrazy rozpadają się na cząstki, jakgdyby osobno wymawiane. Tak n. p. książka rozpada się na dwie takie cząstki: książ-ka, wyraz ta-bli-ca na trzy, ra-cho-wa-nie na cztery itd. Cząstki takie nazywamy zgłoskami albo z greckiego sylabami. Wymawianie wyrazów zgłoskami nazywamy zgłoskowaniem albo sylabizowaniem. Także przy pisaniu dzielimy często wyrazy na zgłoski, kiedy, nie mogąc zmieścić wyrazu na jednej linji, przenosimy część jego na drugą. Przy takiem przenoszeniu musimy uważać, aby dzielenie wypadło w tem miejscu, w którem wyraz rozpada się na zgłoski. Tak n. p. dzieląc wyraz wchodzić, nie możemy go dzielić na części w-chodzić albo wch-odzić, lecz jedynie na części wcho-dzić, gdyż tak się ten wyraz rozpada na zgłoski przy wolnem wymawianiu.

Wyrazu wchód nie można dzielić na zgłoski, gdyż zawiera tylko jedną. Jednozgłoskowych wyrazów nie dzielimy przy pisaniu.

3. Głoska. Wymawiając wolno wyraz osa, zauważymy, że rozpada się na dwie zgłoski: o-sa. Badając wymawianie pierwszej zgłoski o, spostrzeżemy, że przy jej wymawianiu wydech powietrza płynie z płuc przez drgające struny głosowe, co łatwo wyczuć, kładąc palec na krtani, następnie przez otwór w ustach, który wcale się nie zmienia, chociażbyśmy tak długo to o wymawiali, jak długo starczy nam tchu. Spróbujmy rozszerzyć albo zwężyć usta, a zamiast o, wymówimy jakiś inny dźwięk. Widać z tego, że tę pierwszą cząstkę wyrazu o-sa wymawiamy tylko przy pewnym, osobnym układzie ust.

Zbadajmy teraz wymawianie drugiej zgłoski -sa. Tutaj nasam przód przeciska się wydech przez nie drgające struny głosowe,