Czytelnia

Najważniejsze układy odniesienia, jakie zidentyfikowaliśmy dotychczas, to:

- zadanie/relacja,

- bliskość/odległość,

- włączenie/wyłączenie,

- forma/treść,

- pierwszy plan/dalszy plan,

- wolność/odpowiedzialność.

a) Zadanie/relacja

Każda aktywność wygląda inaczej w zależności od tego, czy główny nacisk kładziony jest na zadanie, które ma zostać wykonane, czy na relację z innymi ludźmi zaangażowanymi w to zadanie. Tłumaczenie nie jest wyjątkiem.

Łatwo jest myśleć o tłumaczeniu jak o odosobnionym zadaniu, gdzie tłumacz jest pozostawiony sam z tekstem: zadanie polega na doprowadzeniu do zadowalającego efektu końcowego. Tłumacz podchodzi zatem do swojego tłumaczenia przede wszystkim pod kątem szkieletu zadania.

Tłumacz jest także zawsze częścią zespołu, rzeczywistego lub wirtualnego: pracujemy nie tylko dla klientów lub składających zamówienie departamentów i używamy słowników opracowanych przez armie specjalistów.

Jesteśmy również ogniwem w łańcuchu pomiędzy autorem a jego odbiorcami, rządem i społeczeństwem.

Tak jest nawet w przypadku tłumaczy niezależnych, a co dopiero jeśli chodzi o tłumaczy pracujących w Translation Service w Komisji, którym na przykład ciężko jest określić liczbę różnych zespołów, do których należą zależnie od aspektu rozpatrywanej pracy: terminologia, technologia, praca zespołowa z osobami posługującymi się tym samym językiem lub innymi językami Wspólnoty, pozycja w hierarchii, zespół wirtualny, który zmienia się dla każdego dokumentu itd.

Czy nam się to podoba, czy nie, jesteśmy graczami w grze ludzkiej komunikacji w całej jej złożoności.

Bycie świadomym aspektu relacji naszej pracy w momencie, gdy angażujemy się w zadanie tłumaczenia, wpływa zarówno na nasze wybory, jak i na to, w jaki sposób zabieramy się za zadanie, a także na wynik naszej pracy.

b) Bliskość/dystans

Czasami jesteśmy zanurzeni w tekście, całkowicie pogrążeni w świecie dokumentu, nie zwracając uwagi na nic innego.

Innym razem nabieramy krytycznego dystansu do naszej pracy, odbiegając myślami od tego, co stworzyliśmy, aby spojrzeć na to z innej, lepszej perspektywy. To również jeden ze sposobów opanowania sztuki samoobserwacji.

Są momenty, kiedy jesteśmy pochłonięci tłumaczeniem, ale osiągamy lepsze efekty, gdy nabieramy dystansu do tego, co robimy.