Czytelnia

Wprowadzenie komputerów klasy PC stworzyło niezwykle korzystną sytuację do uczenia się dla prawie wszystkich w tym zawodzie.

Tłumacze, którzy chcą pozostać na szczycie rynku, muszą poznawać nowe metody w takim stopniu, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyli w swoim życiu zawodowym.

Mimo to, podczas gdy następują ciągłe zmiany w sprzęcie i środkach przekazu, które tłumacze muszą opanować, by pracować w satysfakcjonujący sposób z wieloma klientami, rzeczywisty akt transferu językowego pozostaje niezmiennie taki sam.

To zadanie, które musi (jak wierzymy) być wykonywane przez ludzki umysł w taki sposób, w jaki było wykonywane zawsze, od najdawniejszych czasów.

Patrząc na to w ten sposób, zmierza się do ograniczenia naszej nauki tylko do opanowania nowych narzędzi.

Ciężko jest iść naprzód, bazując tylko na podstawowych umiejętnościach, które zostały opanowane do perfekcji, a najłatwiej jest stosować naszą wrodzoną kreatywność w tłumaczeniu (treść naszych tłumaczeń), a nie w sposobie tłumaczenia (proces tłumaczenia).

Przyczyną tego jest fakt, że nigdy nie nabyliśmy zwyczaju obserwowania samych siebie podczas pracy.

Wielu z nas żyje z przekonaniem, że to, co robimy, nie daje się zaobserwować i nie może przeniknąć do świadomości, jeśli sami tego nie odczujemy.

Co więcej, na koniec każdego tłumaczenia dodajemy do naszego zasobu nową wiedzę - wiedzę o świecie, podstawowym problemie przedstawionym w tekście, o strukturze dokumentu, nowych wskazówkach dotyczących korzystania z oprogramowania komputerowego, nowych źródłach materiałów pomocniczych lub terminologii itd.

Poprzez świadome rozmieszczenie i integrację tych rodzajów wiedzy w momencie, gdy kończymy jedno zlecenie, skutecznie pogłębiamy doświadczenie i kompetencje, które będziemy mogli wykorzystać, zaczynając kolejne tłumaczenie.

Profesjonalizm: nie produkt, a proces

Nikt, kto pisze w dzisiejszych czasach poważnie o tłumaczeniu, nie twierdzi, że to aktywność naukowa. Zasadniczo tłumaczenie jest traktowane jak rzemiosło. Ale co czyni dobrym rzemieślnikiem?

Jednym z elementów jest z pewnością znajomość materiałów i narzędzi oraz tego, jakie efekty można dzięki nim osiągnąć. Ale ponieważ większość z kluczowych narzędzi translacji jest niewidoczna, np. procesy myślowe, to dyskusja na temat tego, co czyni bardziej profesjonalnym, jest często bezowocna.

Nasz związek, związek istot ludzkich z językiem i myśleniem, jest bardzo osobisty. W związku z tym większość obszarów, które zaliczane są do profesjonalizmu tłumaczeniowego, jest niezwykle prywatna i delikatna, dlatego też niezbyt chętnie omawiane są one przez samych tłumaczy.