Czytelnia

Przez 30 lat radzono sobie z elementami kulturowymi w anime na wiele różnych sposobów. W filmie F (F - Motori in pista; Efu), wyemitowanym we Włoszech w roku 1996, wszystkie sceny, które zawierały japońskie pismo, np. gazety czy reklamy, zostały kompletnie pominięte.

Zorientowanie się, że bohaterami są Japończycy i że mieszkają oni w innym kraju, tj. w Japonii, jest niemal niemożliwe dla widza kultury docelowej.

W filmie Kodocha (Rossana; Kodomo no Omocha), emitowanym we Włoszech latach 1996-1998, wszystkie imiona zostały zastąpione innymi, przypadkowymi imionami, np. Sana Kurata zastąpiono imieniem Rossana Smith, Akito Hamaya zmieniono na Heric Akito, Tsuyoshi Ohki - na Terence, Misako Kurata - na Catharine Smith, Naozumi Kamura - na Charles Lons itd.

Taka adaptacja sprawia, że w wyobrażeniu widzów języka docelowego postaci są przypadkowe i mówią po włosku.

Innym typowym przykładem jest film Saint Seiya (I Cavalieri dello zodiaco; Seinto Seiya), wyemitowany w latach 1990-1992, gdzie dodano fragmenty z włoskiej klasyki, np. z Alla Sera autorstwa Ugo Foscolo czy z L'Infinito Giacoma Leopardiego. Włoscy widzowie docenili wojowników, którzy wygłaszali znajome uroczyste mowy (Villa, 2005).

Serie telewizyjne odniosły wielki sukces, mimo iż efekt, który oryginalna wersja mogła wywrzeć na widzach, został zupełnie zmieniony. Fakty te przemawiają za tym, że Włosi przez długi czas preferowali tłumaczenie zorientowane na docelową kulturę.

Można przypuszczać, że postrzegali oni obcą kulturę jako niezrozumiałą lub nieakpcetowalną dla widzów kultury docelowej, tak więc specyficzne elementy kulturowe musiały być albo pominięte, albo zastąpione odpowiednimi elementami kultury docelowej. W ostatnich latach można było zaobserwować zmianę w tych trendach.

Kilku wydawców, takich jak Yamato Video czy Dynit zdubbingowały ponownie niektóre stare filmy, tworząc nowe wersje, bazujące na translacji zorientowanej na kulturę źródłową i wydały je na DVD, dołączając również pierwsze wersje dla starych fanów.

Istotne jest również to, że obecnie prywatne stacje telewizyjne jak MTV czy Sky, mając na uwadze wady starych wersji, stosują politykę translacji zorientowanej na kulturę źródłową. Jednocześnie wzrasta świadomość publiczna, jeśli chodzi o jakość translacji.

Szerzący się fenomen wirtualnych społeczności, takich jak strony internetowe, czaty, fora, na których ludzie często komentują tłumaczenie czy krytykują adaptacje wykonane w wersji zorientowanej na kulturę docelową, dowodzi dużego zainteresowania jakością przekładu.

Pojawiają się nawet rodzaje działalności mające na celu protest przeciwko cenzurze. Z tego względu kwestia transferu kulturowego jest bardzo istotna w importowaniu zagranicznych filmów i sposobie ich tłumaczenia, ponieważ jest on różny w zależności od intencji stacji telewizyjnych i wymagań widzów.