Czytelnia

Motywy tłumaczeń fikcji nie były literackie, w przeciwieństwie do środków stosowanych w tych tłumaczeniach, co z początku było przypadkowe.

Wszelkie przemiany zachodzące w dziedzinie fikcji, takie jak tworzenie nowej fikcji, czy powieści polityczne, wspierane przez Liang Qichao, nie miały na celu wzbogacenia literatury, czy samego gatunku fikcji. Były raczej elementem programu politycznego.

Celem reformatorów było przekonanie konserwatywnego rządu do potrzeby reform oraz mobilizacja całego społeczeństwa do ich przeprowadzenia.

Postęp ruchów reformatorskich pod koniec XIX i na początku XX wieku, zwłaszcza po porażce tzw. stu dni reform sprawił, że Liang i jego sojusznicy odwrócili uwagę od przekonywania do siebie elit rządzących, a skupili się na pozyskiwaniu coraz większej liczby społeczeństwa.

Problemem było pozyskanie tej części społeczeństwa, która ani nie potrafiła czytać w języku klasycznym, którym posługiwały się elity, ani nie czytała rozpraw politycznych.

Wówczas pojawił się pomysł na wykorzystanie fikcji: zwykli ludzie czytali powieści napisane prostym i jasnym językiem. Jak napisał Kang Youwei:

Ci, którzy ledwo potrafią czytać, może i nie czytają klasyków, ale czytają fikcję. Klasyka na nich nie wpłynie, ale fikcja owszem. Historia może na nich nie wpłynąć, ale fikcja owszem.

Dzieła filozoficzne ich nie oświecą, ale fikcja tak. Prawo może na nich nie wpływać, ale fikcja będzie (cyt. za) Wang Wong-chi 1998: 106).

Wybór fikcji wynikał również z przekonania reformatorów, że w znacznym stopniu pomogła ona w rozwoju politycznym w Europie, Ameryce i Japonii.

Twierdzili oni również, że zachodni filozofowie i mężowie stanu poświęcili sporo czasu na pisanie powieści w imię obowiązku, jako formy wskazówek, informacji i edukacji - a sukcesu tego dopatrzyli się w kolonizacji, jaką przeprowadzili Europejczycy i Amerykanie. Lin Shu w swoim wstępie do tłumaczenia Oliviera Twista napisał:

Sto lat temu w Anglii panował taki sam nierząd jak dziś w Chinach, z wyjątkiem faktu, że Anglia miała silne wojsko.

W swoich powieściach Dickens zrobił co mógł, aby zwrócić uwagę rządu na nadużycia panujące w kraju i na potrzebę reform. Władze angielskie posłuchały jego rad i przeprowadziły reformy. Dlatego właśnie Anglia stała się silna.

Chiny mogłyby pójść w jej ślady. Niestety, nasz kraj nie ma swojego Dickensa, nikogo, kto mógłby napisać powieść, która sprawiłaby, że nasze władze zdałyby sobie sprawę z nadużyć panujących w naszym kraju (cyt. za Wang Zuoliang 1981: 11).

Według Zohara spełnienie trzech warunków społecznych stawiało tłumaczenie na pierwszej pozycji: 1) faza rozwoju literatury; 2) kiedy literatura jest na pozycji drugoplanowej lub nie jest przekonująca; 3) kiedy literatura zawiera próżnię, jest w dobie kryzysu lub w punkcie zwrotnym (Gentzler 1993: 116).