Czytelnia

Po drugie: wcale nie kwestionuje głównych roszczeń tych grup jako odrębnych społeczności (uznaje np. tożsamość gejów, lecz ignoruje ich wynaturzony charakter, tzn. głębszy ambiwalentny charakter homoseksualizmu, ciągle zmieniający się, płynny, pozbawiony dwuczłonowości, zmienny charakter różnic seksualnych).

Potrzebne jest zatem zupełnie inne podejście do problemu uznania odrębności, czyli do pytania o tożsamość kulturową. Jest to pojęcie, które Fraser nazywa dekonstrukcją.

To właśnie pojęcie tłumaczenia kulturowego w najlepszy sposób obrazuje dekonstruktywistyczny, antyesencjalistyczny, postwielokulturowy, posttożsamościowy punkt widzenia.

Tłumaczenie takie to nic innego jak proces tworzenia pewnej kulturowej hybrydy. Homi Bhabha określiłby ją, używając terminu „tłumaczenie kulturowe", do zaznaczenia pojawienia się nowych, ponadnarodowych, postkolonialnych tożsamości kulturowych, jako coś pośredniego, znajdującego się „pomiędzy" nimi dwoma.

Gayatri Spivak uznaje, używając przy tym pojęcia strategicznego esencjalizmu, sprzeczność pomiędzy używaniem do celów politycznych rzekomo tożsamościowo odrębnych społeczności oraz ich roli opartej w dużej mierze o kulturę.

Tymczasem Bhabha wierzy w bezpośredni wpływ polityczny hybrydyzacji kulturowej i przypisuje faktyczną wywrotową działalność procesowi tłumaczenia kulturowego. Nie twierdzi on, iż kultura oraz polityka pozostają w sprzeczności.

Spivak i Fraser zdają sobie w pełni sprawę z problemem kulturalizacji która dla Fraser stanowigłówną przeszkodą w rozwiązaniu problemu redystrybucji/uznania.

Nancy Fraser ma na to dosyć prostą receptę: socjalizm w sferze ekonomii oraz dekonstrukcja w kulturze. Innymi słowy, tłumaczenie tekstów nacechowanych kulturowo staje się postępowe w socjalizmie, czyli funkcjonuje wedle zasady prowizorycznej sprawiedliwości społecznej.

Fraser uważa jednak, że  aby wykorzystać ten przepis w celach politycznych, ludzie powinni odzwyczaić się od przywiązania do dzisiejszych schematów kulturowych dotyczących ich interesów i tożsamości.

Jak jednak przekonać ludzi by porzucili swoje powiązania kulturowe i zainteresowali się problemem, który ich dotyka, czyli niesprawiedliwości społecznej i ekonomicznej?

Kulturalizacja przypomina w pewnym stopniu tłumaczenie. Język walki społecznej przełożony został na język walki o uznanie odrębnej tożsamości kulturowej. Problem polega na tym, że nie można tego cofnąć.

Oryginał nie może zostać odtworzony na podstawie powstałego wcześniej tłumaczenia. Każde tłumaczenie jest więc nieodwracalne. Gdyby było inaczej, nasza interpretacja snu mogłaby zostać uznana za to samo, co ten właśnie sen.

Czy zatem możliwa byłaby rekonstrukcja pierwotnego tytułu książki Fraser („Justice Interruptus, Critical Relections on the Postsocialist Condition") na podstawie niemieckiego jej tłumaczenia („Die halbierte Gerechtigkeit. Schlüsselbegriffe des postindustriellen Sozialstaats")?