Czytelnia

Wierność oryginałowi zależy ostatecznie od narodowości tłumacza. Skoro język może kształtować (Humboldt nazywa to „Bildung," czyli ‘kreacja, edukacja, rozwój') poczucie narodowości, czyli kreować naród jako taki, to tłumacz powinien starać się wzmacniać, edukować oraz rozwijać i kreować swój język ojczysty, swoją narodowość. Oznacza to, iż wierność przekładu tłumacza to ostateczna analiza tekstu, patriotyczna cnota, lojalność wobec swojego kraju.

Stawką jest społeczne, polityczne lub kulturowe znaczenie tłumaczenia, jego naturalna i nieodłączna więź ze szczególna polityczną formą społeczeństwa lub wspólnoty (co, wg Humboldta, jest określane mianem narodu). Każde tłumaczenie zawiera takie właśnie elementy.

Znaleźć można je także w powyższym przykładzie. Nie da się zrozumieć tytułu książki przytoczonej na początku bez wcześniejszego zrozumienia jej znaczenia politycznego. Co więcej, nie byłoby to wcale możliwe, gdyby nie polityka.

Seks, teksty oraz tłumaczenie.

Zacznijmy od „Justice Interruptus", tytułu w którym rozpoznać możemy pewne skojarzenia seksualne. Tytuł przywołuje na myśl coitus interruptus, czyli przerwanie stosunku płciowego.

Jest to popularna metoda antykoncepcji, znana także jako metoda „wyjmowania" lub „wyciągania". Wiele z takich skojarzeń wywołanych jest aluzjami dotyczącymi seksualności, aktywności seksualnej. Co więcej, autor nie używa ich przypadkowo, widzimy, że są one wręcz zamierzone.

Odnoszą się najprawdopodobniej do sprawiedliwości, która nie została osiągnięta, czyli do sprawiedliwości, która nie przynosi oczekiwanego efektu i nie może sprostać naszym oczekiwaniom, która nie wykorzystała swego potencjału itd.

Skojarzenia te mają też związek z inna cechą sprawiedliwości, czyli z płcią. Przerwanie stosunku nie jest sprawiedliwe, bezstronne. Efekty są różne dla obu płci i właśnie od niej są uzależnione.

Kobieta cierpi na tym najbardziej z powodu zrzeczenia się spełnienia. Zostaje ona pozbawiona zarówno przyjemności, jak i możliwości poczęcia i urodzenia potomstwa.

W książce pod tytułem „Sex, Lies and the Public Sphere", („Seks, kłamstwa oraz sfera publiczna") autor jednego z esejów opisuje problem kobiet, które publicznie sprzeciwiają się molestowaniu seksualnemu, wystawiając jednocześnie na widok publiczny swoją własną prywatność. Są to kobiety, którym dosłownie przerywa się dostęp do sfery publicznej.

Przerwać znaczy także powstrzymać od mówienia, wyrażania własnego siebie, uciszyć kogoś. Osoba, której się przerywa, czyli w tym przypadku kobieta, traci możliwość mówienia. Przerwanie to podkreśla stosunek władzy. Sprowadza się to do dominacji nad kobietą, kontrolowania i podporządkowania jej sobie.

Co więcej, zestawienie słów „seks" oraz „sfera publiczna" pokazuje, że mają one najwyższe znaczenie dla procesu emancypacji kobiet. Oznacza to upublicznienie tego, co było wcześniej prywatne, upolitycznienie „sfery prywatnej".

Faktem jest, iż różnica między tym, co publiczne, a tym, co prywatne, wynika również ze zróżnicowania płciowego. Objawia się ono w tradycyjnym podziale na dom oraz miejsce pracy.[4]