Czytelnia

Bach, Mendelssohn a tłumaczenie literatury

Zbyt wiele dyskusji dotyczących trudności w tłumaczeniu poświęca się literaturze i są one prowadzone przez osoby silnie związane z naukami humanistycznymi. Wiele z nich wydaje się zakładać, że im ważniejszy tekst, tym trudniej się go tłumaczy. Nonsens. Taka opinia wywodzi się z miłości do literatury, a nie ze znajomości problemów tłumaczeniowych czy technik tłumaczenia. Kiepscy autorzy oraz teksty nieliterackie mogą stać się równie wymagającym zadaniem jak tłumaczenie Wielkich Ksiąg.

Przykładowo: slogany reklamowe czy dowcipy nie mają większej wartości literackiej, ale każdy, kto kiedykolwiek próbował je tłumaczyć wie, jak trudno się z nimi zmierzyć. Najniższe szczeble drabiny, niewydarzone spółki czy raporty techniczne, które są chlebem powszednim dla wielu z nas, pozbawione literackiej jakości są tak trudne do tłumaczenia jak Wielkie Księgi.

Losy literackie zmieniają się, czego ludzie zwykle nie dostrzegają: sądzimy, że wiemy wszystko o literaturze, jednak wiele z naszych ‘wielkich książek’ zostało uznanych za dzieła ‘mniej ważne’ w przeszłości, a powrócą do swej niezwykłej postaci w przyszłości. Także na odwrót – książki uznane dawniej za wspaniałe nie są tak istotne obecnie, ale mogą okazać się ważne jutro, gdy zostaną ‘ponownie odkryte’ przez jakiegoś krytyka. Jednak ich literackie losy odzwierciedlają nasze wyobrażenia o ich jakości, a nie ukazują problemów związanych z tłumaczeniem.

Proszę pozwolić, że nawiążę do muzyki J. S. Bacha, którego w czasach jemu współczesnych uznawano za pianistę i wirtuoza, jednak nie za kompozytora. Po jego śmierci, w połowie zapomniano o dziełach, do momentu, gdy zostały uznane za śmieci i w związku z tym zniszczone. Niewielu grało Bacha, a jeżeli już, to nie traktowano tych utworów jak ‘dzieła sztuki’. Kompozycje Bacha służyły jako materiały do nauki gry, grywano je w suchy, rzeczowy sposób, zarezerwowany dla utworów pozbawionych treści emocjonalnych.

Następnie przyszedł czas Mendelssohna , który ‘odkrył’ ponownie Bacha i dyrygował Pasją w wielkim stylu, wywołując poruszenie muzyką twórcy Kapelmeister i Thomaskirche. Po tym przedstawieniu krytycy wszystkich poglądów zaczęli odnajdywać piękno w muzyce Bacha, która stała się na stałym punktem programowym koncertów na całym świecie.

Proszę zwrócić uwagę, że piękno było w tej muzyce przez cały czas – to krytycy nie zdołali go dostrzec.

Wracając do literatury, jeśli krytyczny los autora miałby jakikolwiek wpływ na tłumaczenie, dzieła Coelho Neto, brazylijskiego autora uważanego za księcia pisarzy XIX wieku, dziś uznawanego za autora drugorzędnego, powinny stać się łatwiejsze do przetłumaczenia -  jest to twierdzenie, które łatwo podważyć.

Splamienie rąk

Ludzie, którzy skarżą się, że tłumaczenie literatury wysokiej jest naturalnie trudniejsze niż przekład literatury z niższej półki lub dokumentów technicznych, tylko potwierdzają, że nie potrafią identyfikować trudności w tłumaczeniu, powiedzmy, szmir czy raportów sporządzonych przez półpiśmiennych mechaników czy urzędników.

Prawdopodobnie nigdy nie splamili swych rąk bzdurami, z którymi ja miałem styczność. Gdyby tego doświadczyli, wówczas albo zmieniliby zdanie, albo pracę. Wiecie już dobrze, że niezidentyfikowana trudność to jedynie wyszukana nazwa tego, co nazywamy pułapką. Ludzie którzy nie zauważają pułapek – wpadają w nie.