Czytelnia

Po drugim rozbiorze udał się do Warszawy i w okresie powstania kościuszkowskiego złożył ofertę swych usług rządowi insurekcyjnemu, zaznaczając, że wolał „raczej ubóstwem (cierpieć) niż płaszczyć się przed Moskalami [6], co nie przeszkadzało, że w r. 1795 byt używany przez Rumiancewa i Tutolmina do pewnych misyj wywiadowczych na pograniczu turecko-rosyjski [7].

O dalszych jego losach nie posiadamy żadnych wiadomości. Brat jego Henryk był jakiś czas ,,jeune des langues" polskim, ale potem przeszedł na służbę hiszpańską, zajmował się literaturą wschodnią i miał opinię znawcy zwyczajów i praw wschodnich. Odziedziczył on po ojcu zbiór rękopisów orientalistycznych. Michał Giuliani był w r. 1821 członkiem loży Dobrego Pasterza w Wilnie. Jakiś Giuliani pozostawał w r. 1792 lekarzem wielkiego wezyra w Konstantynopolu [8].

Skolei zwolnione przez przeniesienie się Giulianiego do Mohilowa miejsce w Kamieńcu zają! Stanisław Pichelstein, zwany u nas zwykle Pilsztynem. Pochodził on rzekomo z rodziny niemieckiej (,,de Cappus Pichelstein"), ale ta genealogia jest dość wątpliwa. Był on niechybnie synem sławnej kobiety, lekarki polskiej w Stambule w XVIII wieku Halpirowej, której i przygody i koligacje są dość dziwne. Pilsztyn był kurierem przy pośle Podoskim, następnie przy rezydencie Stankiewiczu, tak, że otrzaskał się nieco z językami, następnie przyjęty został do szkoły orientalnej, gdzie swym charakterem sprawiał wiele kłopotu. Starał się jednak przyłożyć do nauk, choć jego przełożony, niechętny mu Eyerhardt, uważał, że on ,,umie tylko mówić zwykłym językiem tureckim ("le turc vulgaire"), a czytać niedokładnie i z dużymi trudnościami. . . nie ma pojęcia o gramatyce arabskiej . . . tylko przepisuje fermany .. . [9].

Pilsztyn starał się przykładać do tego właśnie przepisywania, poza tym zabrał się do prac podręcznikowych, układając cały szereg słowniczków, gramatyczek, i opisów Turcji mających służyć uczniom szkoły orientalnej i dyplomatom polskim na Perze. Według Everhardta te prace nie były jednak wiele warte, gdyż stanowiły trzeciorzędne kompilacje. Niestety nie dochował się żaden z tych rękopisów ani przekład części gramatyki Sarfa, ani ów „dykcjonarz z polskiego na turecki język” [10] tak, że nie możemy sprawdzić złośliwego sądu Everhardta.

Nie wiemy tak samo co jest prawdą jakoby Pilsztyn przekładał na język arabski „Treny” Kochanowskiego i miał je nawet wydać w Stambule. Do nowszych czasów zachował się tylko jego rękopis ,,Teo muza albo nauka wiary Chrystusowej z polskiego na turecki język wytłumaczona dla tym łatwiejszego objaśnienia przystępujących Turkom do wiary katolickiej przez Stanisława de Pichelstein" [11].

Po ukończeniu szkoły orientalnej Pilsztyn został w r. 1779 dragornanem naszego poselstwa w Stambule, a po wyjeździe Dzieduszyckiego i Kickiego został faktycznym kierownikiem półoficjalnej placówki polskiej. W tym charakterze pisał raporty polityczne i chodził do reis-effendiego na rozmowy polityczne, w czasie których nieraz miał możność usłyszeć niejedną ciekawą enuncjację. I tak w r. 1781 reis-effendi niespodziewanie zainterpelował Pilsztyna: ,,Czemu będąc dawniej wojowniczym zawsze narodem nie szukacie teraz okazji do odebrania utraconego kraju? Co czynić myślicie dla odzyskania swej roli? Czyście nie ci sami Polacy, którzy Wiedeń od nas obronili?"

W r. 1780 wyjednał Pilsztyn u Porty ferman sułtański, polecający uwalnianie jeńców Polaków, przy czym w tekście fermanu zaznaczono, że ,,o tym memoriałem swoim uwiadomił nas Stanisław Pilsztyn, tłumacz króla i Rzeczypospolitej, który tu przebywa dla interesów swego państwa po skończenie urzędu posła polskiego..." [12].

--
[6] Zb. Popielów 104 i protokoły Wydz. Spr. Zagran. Rady Najw. Naród, pod 6.V1.1794
[7] Repnin do Rumiancewa 6 kwietnia 1795 (Sbornik Istor. Russ. Obszcz. XVI, 174) i D r z e w i e c k i, Pamiętniki, 1858, l, 55.
[8] Sbornik XXIX, 141.
[9] Everhardt do Boskampa z Pery 4 maja 1772, Pop. I.
[10] Z a j ą c z k o w s k i An., Turcja, w wyd. „Polacy w cywilizacjach świata", I, 3, str. 165 (Pilsztyn nie był nigdy kierownikiem szkoły orient.)
[11] P u ł a s k i Fr., Opis 815 rękop. Bibl Ord. Kras., Warszawa 1915, dodatek, str. 48. Niestety rękopis Pilsztyna uległ prawdopodobnie spaleniu.
[12] M u c h l i ń s k i A., Materiały do dziejów kościoła polskiego z języków wschodnich, Pam. Reiig. Morał Seria II, t. II, 299-301.