Czytelnia

Odpowiednio znacząca uwaga została już poświęcona potrzebie translacji obcych dziwnie dla nas brzmiących języków, w celu walki z terroryzmem. Jednak kluczowym bodźcem pod względem rangi jest Dekret Prezydencki 13166 (8/11/2000). Dekret ten zobowiązuje agencje do umożliwiania zrozumiałego dostępu do informacji rządowych dla obywateli z ograniczoną znajomością języka angielskiego (LEP).

Federalne agencje pracując ciężko, by wypełnić prezydencki dekret 13166, mogą się spotkać z rosnącym niezadowoleniem ze strony Kongresu oraz Białego Domu, który kładzie większy nacisk na poprawę usług dla obywateli z ograniczoną znajomością języka angielskiego.

Czym dokładnie jest Dekret Prezydenta 13166? Określa się w nim, że ,,..każda federalna agencja powinna przeprowadzać kontrolę usług, które świadczy oraz rozwinąć i wprowadzić system dzięki, któremu obywatel LEP będzie mógł bez przeszkód uzyskać dostęp do tych usług…” oraz ,,…zapewnić takie programy oraz czynności, które zwykle są dostępne w języku angielskim dla obywateli LEP, a tym samym nie dyskryminować ich ze względu na ich odmienne pochodzenie…”

Tymi sprawami zajmuje się Wydział Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości. Według Urzędu Podatkowego w USA 76% obywateli LEP jest hiszpańskojęzyczna, znacznie mniejszą grupą są Chińczycy (4%), za nimi Koreańczycy (2,5%) oraz Rosjanie (0,5%). Według tych danych można oszacować, że to większa część informacji udostępnionych przez rząd USA będzie przetłumaczona właśnie na język hiszpański.

Jednakże przede wszystkim powinniśmy się skupić na potrzebie przeprowadzenia analizy informacji będących w innych językach i pochodzących z zewnętrznych źródeł. Ten czynnik gra większą rolę dla wywiadu gospodarczego. Choć istnieją już istotne, liczne narzędzia, które służą do wydobywania informacji z tekstu niezależnie od języka, wciąż wymagana jest translacja tekstu ułatwiająca pracownikom wykorzystującym tę wiedzę, wykonywanie ich zadania.

(Choć skupiamy się na języku angielskim, komentarz ten odnosi się do każdego „ojczystego języka”) Z uwagi na to, że mamy do przejścia długą drogę, obszar ten oferuje nam jednak wspaniałą okazję do nauki.

Najpierw jednak powinniśmy pokrótce przyjrzeć się branży translatorskiej. W USA jest wciąż działalnością dorywczą i bez prestiżu. Oczekuje się, że to właśnie ona będzie miała roczny obrót w wysokości do $5.7 miliardów amerykańskich dolarów do roku 2007, jednak póki co, przemysł ten składa się z tysięcy indywidualnych tłumaczy. W tym około 9000 głównie małych firm zajmujących się tą dziedziną.

Branża tłumaczeniowa była w USA raczej mało znana do dnia 11 września 2001 roku. Od tego momentu, Ustawa o Patriotyzmie wymaga od szefa CIA przeprowadzenia dochodzenia dotyczącego perspektywy stworzenia Narodowego Wirtualnego Centrum Tłumaczeń.

Potrzeby tłumaczenia obcych języków rządu federalnego są obecnie zwrócone na usługi kontraktowe służące do wspierania walki z terroryzmem. Te potrzeby mogą się zmieniać z roku na rok, jednak nacisk na takie języki, jak arabski, urdu, pasto czy dari, jest dość oczywisty z uwagi na nasze zaangażowanie w Iraku i Afganistanie.

Istnieją trzy główne rodzaje źródeł informacji dla translacji; zawartość stron w sieci, informacje przekazywane słownie oraz dokumenty. Większość federalnych agencji wydaje się używać trzech głównych metod translacji. Podczas gdy pracownicy niektórych agencji tłumaczą niezbędne dokumenty, inne biura zatrudniające indywidualnych licencjonowanych tłumaczy kontraktowych lub firmy, często używają GSA Schedule.