Czytelnia

Pomimo że przekład w Europie był raczej sprawą indywidualnych decyzji niż królewskiego mecenatu, a tłumacze języka łacińskiego byli bardziej obeznani z technikami tłumaczeniowymi niż tłumacze języka arabskiego, to bogactwo językowe oraz kulturowe rozkwitało.

Nie można powiedzieć, że istniała jakaś konsekwencja w wyborze technik i metod tłumaczeniowych.

Różniły się one w zależności od indywidualnych kompetencji oraz średniowiecznych tradycji i ich pochodzenia, na przykład takich, jakie reprezentowali Boecjusz czy Hieronim. Natomiast jeśli chodzi o same metody, to różniły się one od tłumaczenia słowo w słowo, aż po własną interpretację.

Almagest (arabska nazwa Matematycznego zbioru Ptolemeusza) jest uważany za ważne opracowanie tłumaczenia z języka greckiego na język arabski, a następnie na język łaciński.

Bacon (1269) sprzeciwił się trendowi tłumaczenia wiedzy greckiej z języka arabskiego; wolał on oryginalne źródła, a co więcej, kwestionował poglądy, że wiedza z jednego języka może być wiernie przełożona na inny.

Arabskie tłumaczenia zaczęto postrzegać jako pochodzące ze źródeł greckich, które odzyskały dawny autorytet.

W rozdziale zatytułowanym „Science in the non-Western world" („Nauka w krajach nie należących do kultury zachodniej") autor zastanawia się nad źródłami nauki w nowożytnej Japonii oraz rozważa kwestię tego, jak tłumacze przyczynili się do wprowadzenia wiedzy w krajach Zachodu.

Był to bowiem transfer, na który w XIX wieku wpłynęły głównie czynniki zewnętrzne, takie jak technika „adaptacji" i „adopcji" z podziałem lojalnościowym odnoszącym się do źródła (np. zarówno angielska, jak i niemiecka wersja chemii).

Autor umiejscawia to zagadnienie w dyskusji o rozwoju języka japońskiego i wpływie Chin na niego. Zwraca również uwagę na wpływ języków zachodnich na zmiany w interpunkcji, zakresie ideogramów oraz kierunku pisania, co opisuje jako „nakładające się na siebie graficzno-historyczne uwarunkowania" (2002: 198).

Według autora cechą charakterystyczną japońskiego słownictwa naukowego jest jego dostępność dla przeciętnej osoby o średnim wykształceniu, głównie z powodu ideogramów, które podkreślają etymologię słów poprzez ich komponenty.

Omawiane są nie tylko styl oraz bogactwo graficzne słownictwa naukowego, lecz także kontekst kulturowy i pozycja europejskiej literatury przetłumaczonej na język japoński.

Jej głównymi "przedstawicielami" są teksty naukowe, którym towarzyszyły próby zmian na język rodzimy. Autor porusza także kwestię wpływu jezuitów na wybór tekstów do tłumaczenia.

Na początku XX wieku japońscy naukowcy w poszukiwaniu wiedzy zaczęli opierać się na informacjach z innych języków; przed 1920 rokiem język angielski stał się w tym zakresie lingua franca.

Rozdział pt. „Japanese Science In the Making" („Nauka japońska w tworzeniu") analizuje różne wpływy Zachodu na podstawy wiedzy w języku japońskim, łącznie z językiem holenderskim, który był, z powodów handlowych, językiem źródłowym dla japońskiego, ale który w rzeczywistości stanowił zbiór tekstów przetłumaczonych z języka angielskiego, łaciny oraz innych języków.