Czytelnia

Autor tekstu zasugerował, że większość z nas była skłonna wydać fortunę na głośniki, wzmacniacze, przedwzmacniacze i Bóg wie co jeszcze, ale przy zakupie igły w każdym z nas budził się sknera. I to właśnie był błąd, ponieważ to ona wychwytuje dźwięk i jeśli nie działa jak należy, nic nie jest w stanie poprawić jakości dźwięku.

W rzeczy samej. Mój styl nie jest natywny, ale moja stylizacja tak. Z uwagi na fakt, że portugalski jest moim językiem ojczystym i od zawsze mieszkałem w Brazylii, z łatwością potrafię wyłapać i zrozumieć częściowo ukryte znaczenie słów i aluzji kulturowych, których nie zauważałbym, gdybym nie był rodzimym użytkownikiem języka.

Oczywiście nie zawsze potrafię to dobrze wytłumaczyć po angielsku: to przywilej rodzimego użytkownika języka, który posiada styl natywny.

Zalety bywania za granicą

Gdybym mieszkał za granicą, mój angielski z pewnością byłby lepszy lub mógłby być, ponieważ znam mnóstwo ludzi, którzy będąc tam przez wiele lat, nie zdołali nauczyć się miejscowego języka.

Ci, którzy mieszkali za granicą, mówią, że są najlepszymi tłumaczami, ponieważ są natywnymi użytkownikami portugalskiego, a po angielsku mówią prawie jak w ojczystym języku. Krytycy twierdzą, że ich portugalski robi się śmieszny krótko przed tym, jak ich angielski zaczyna się poprawiać, a powiedzenie mówi jak natywny tak naprawdę oznacza mówi tak, jak to tylko obcokrajowiec potrafi.

Obydwie strony mają do pewnego stopnia rację (tzn. obydwie są w równie dużej części w błędzie). W rzeczywistości, obojętnie gdzie mieszkasz, twój dzień ma dwadzieścia cztery godziny i im większy kontakt masz z angielskim, tym mniejszy z portugalskim. Jak to się mówi, nie można robić dwóch rzeczy w tym samym czasie. Ale istnieje kilka rodzajów pracy, w której lepiej sprawdziłby się tłumacz z zagranicy, niż ten, który nigdy nie opuszczał swojego kraju.

Uwierzysz, że nie wszyscy tłumacze pochodzą z Brazylii?

Oczywiście nie mamy monopolu na tłumaczenia z portugalskiego lub na portugalski. Zajmuje się tym dziś wielu Amerykanów. Wielu z nich używa portugalskiego jako drugiego języka, tuż po hiszpańskim.

Amerykanie tłumaczący z portugalskiego na angielski mają lepszy styl niż stylizację (to staje się zbyt oczywiste, a co za tym idzie nudne, ale nie mogę przestać) i muszą popracować nad odkodowaniem informacji tak samo, jak ja nad kodowaniem.

Tłumaczenie na angielski przez niekompetentnego obcokrajowca jest zabawną grą absurdów. Co posiada również pozytywną stronę, ponieważ odbiorca od razu orientuje się, że tłumaczenie nie jest wiarygodne. Nie jest to więc ryzykowne.

Tłumaczenie na angielski wykonane przez rodzimego użytkownika, któremu mimo poprawnego stylu brakuje stylizacji, pociąga za sobą dużo większe ryzyko. Ponieważ przekład wygląda w porządku i brzmi całkiem dobrze po angielsku, odbiorca, który nie ma dostępu do oryginału bądź go nie rozumie, uwierzy w rzetelność tłumaczenia.