Czytelnia

„Tłumaczenie jest w całości tajemnicze. Coraz bardziej mam wrażenie, że sztuka pisania jest tłumaczeniem samym w sobie, a nawet bardziej tłumaczeniem niż czymkolwiek innym. Czym jest ten drugi tekst, oryginał? Nie znam odpowiedzi.

Przypuszczam, że jest źródłem, głębokim morzem gdzie pływają idee, które się łapie w sieci słów i promienne wciąga na pokład łodzi… gdzie w tej metaforze umierają, są pakowane do puszek i zjadane na kanapkach. Prawda, prawda… Czy jednak pisarz łowi na otwartym morzu, podczas gdy tłumacz zarzuca sieci w rybnej sadzawce? Spór trwa wiecznie, rozlegając się donośnym echem pośród komnat wieży Babel”.