Czytelnia

Pamiętam, że kiedyś w Kalifornii, radziecki chirurg próbował bronić radzieckich naukowców oskarżanych o polityczną apatię, twierdząc, że są oni zbyt zajęci nauką, by przejmować się polityką. Jego szczery amerykański gospodarz zaripostował, „Takiej kupy gówna w życiu nie słyszałem”.

Pełna obaw twarz radzieckiego gościa, który udawał tak tępego tylko po to, by nie utracić przywileju podróżowania za granicę, zapach alaskańskiego łososia smażącego się w kuchni i ogólnie dobra atmosfera towarzysząca wcześniejszej dyskusji skłaniała przeciwko dosłownemu tłumaczeniu nieuprzejmego wybuchu gospodarza. Oddałem charakter tej uwagi, jednakże nie tłumaczyłem jej dosłownie.

Tłumacz nie jest strażnikiem spokoju ducha klienta czy przepływu soków trawiennych gościa.

Jednym z najbardziej zniechęcających zleceń, jakie dostałem było tłumaczenie na konferencji amerykańskich i radzieckich pisarzy w jednym z kurortów na zachodnim wybrzeżu USA. Na konferencji gościło wielu czołowych amerykańskich nauczycieli akademickich, których zajęciem najwyraźniej było lingwistyczne czepianie się.

Podczas pierwszej godziny tłumaczenia widziałem, jak dwujęzyczni uczestnicy konferencji gorączkowo zmieniali kanały w swych słuchawkach, próbując porównać oryginał z tłumaczeniem.

Jednakże pod koniec dnia poczułem wielką ulgę, gdy podeszła do mnie onieśmielona siwowłosa pani profesor z uniwersytetu na Wschodnim Wybrzeżu i wyznała, że wolała słuchać mojego rosyjskiego tłumaczenia mowy jednego z jej kolegów (który był z konkurencyjnego uniwersytetu) niż oryginału. „Nie wiedziałam, że można sprawić, by brzmiał tak zrozumiale – w jakimkolwiek języku” wyznała bez oznak złośliwości.

Oczywiście czasami oryginalny zwrot lub gra słów są zbyt trudne, by przetłumaczyć „na gorąco”.  Pewnego razu podczas dyskusji na temat Freuda amerykański psycholog wymyślił limeryk, który jak sądził, spodoba się jego radzieckim kolegom.

Young men who frequent picture palaces
Have no use for psychoanalysis;
If you mention Freud
They are vastly annoyed
And cling to their longstanding fallacies.

Młodzi ludzie, którzy często wyobrażają sobie pałace
Nie potrzebują psychoanalizy
Przywołując Freuda
Stają się nerwowi
I trzymają się swojego fallicznego przekonania.

Jednak chyba najbardziej wymagające są tłumaczenia kabinowe, gdzie wraz z innym tłumaczem siedzi się dniami bądź tygodniami w małej, słabo wentylowanej kabinie, ze słuchawkami umieszczonymi na głowie, starając się nadążać za niejasną prawną, techniczną czy polityczną dyskusją.