Czytelnia

Po pierwsze, nie do końca pokrywa się ona z zachodnimi definicjami medycznymi. Po drugie, tak samo jak w przypadku terminologii komputerowej, dla wielu ludzi nie jest łatwo się jej nauczyć. Po trzecie, wielu pacjentów w naszym społeczeństwie nie jest w stanie zapamiętać zachodnich nazw, więc nie dziwi fakt, że nie są chętni do poznania dodatkowego systemu.

Ta złożoność rozszerza się również na inne dziedziny. Przy tłumaczeniu, używanego na co dzień,  zwrotu „tianqi" jako główna definicja w większości słowników chińsko-angielskich podawany jest wyraz „weather", co jest ingerencją do języka chińskiego, bo bardziej poprawną definicją byłoby „sky qi" lub „qi of heaven".

Nie da się porównać tego z tym, co nazywamy w językach zachodnich etymologią, ponieważ elementy znaczeniowe nie są mało znanymi częściami pochodzenia greckiego bądź łacińskiego lub jak „ad-", „syn-" lub „hood-" zrostkami, ale używanymi na co dzień znakami chińskimi, z których każdy posiada swoje własne znaczenie.

Jest wiele fraz w chińskim, a nawet w japońskim, gdzie taka niedoskonałość tłumaczenia ma znaczenie. Dlatego też nie jest zaskakujące, że podobnie jak niektóre angielskie słowa z komputeryzacji znalazły swoje miejsce w języku hiszpańskim i chińskim, tak i niektóre terminy medyczne, takie jak qi,yin, yang i xe ( krew) zaczęły pojawiać się w języku angielskim.

Żeby nie przyłączać się do obecnie powszechnie panującego poglądu, że chińska medycyna jest idealna, trzeba dodać, że te same problemy, które wystąpiły podczas tłumaczenia angielskiej terminologii komputerowej na hiszpański, wystąpiły i przy tłumaczeniu chińskiego słownictwa medycznego na angielski.

Podobnie jak możliwość użycia trzech hiszpańskich słów jako odpowiedników słowa „web" wywołała zamieszanie, tak samo chińskie teksty medyczne bazowały na zasobach słownictwa angielskiego dla oddania znaczenia chińskiego terminu.

Jak wskazuje Marnae Ergi, jedna z głównych propagatorek poprawnego tłumaczenia w tej dziedzinie:

[...] przez lata różne terminy były używane dla przetłumaczenia poszczególnych znaków chińskich [....] Niektórzy autorzy podejmują decyzje oparte na gruntownych badaniach językowych, inni wybierają terminy, ponieważ były one używane wcześniej i stały się normą lub, ponieważ są to zachodnioeuropejskie tłumaczenia danych konceptów13.

Dr Brown podsumowuje, podając dalsze argumenty przeciwko założeniom językoznawców MIT-u, i wskazuje, że nawet nasza obecna definicja „nauki" może być wyrachowana, niekompletna i nie nadająca się do zastosowania w zgodzie z zasadami chińskiego myślenia, które wywodząc się ze swoich taoistycznych korzeni, były zawsze oparte na własnej formie studiów nad naturą.

Jego ostatni rozdział jest zaangażowaną próbą obrony obserwacji Benjamina Lee Whorfa twierdzącego, że język wpływa na kulturę. Okazuje się, że pogląd, który językoznawcy MIT-u starali się pogrzebać, wraca do nich, aby ich schwytać.