Czytelnia

Na przykład kategoria „Złożenia" została opisana jako ortograficzna, neoklasyczna i jak to autor określił technicznym słowem pochodzącym z lingwistyki F. de Saussure'a, „syntagmatyczna".1

Ilustracją złożeń ortograficznych są „keyboard", „backslash", „clipart", „printout", „upgarde", „user-friendly" i wiele innych.

Przykładami złożeń neoklasycznych są wszystkie słowa zbudowane przy użyciu klasycznych prefiksów takich jak: auto-, mono-, mini-, bi-, cyber- itd. Są one często używane w komputeryzacji.

Złożenia syntagmatyczne, według poglądów Belda, różnią się od swoich ortograficznych kuzynów tym, że dla wyrażenia nowego znaczenia zestawia się ze sobą co najmniej dwa dłuższe i/lub skomplikowane słowa np. „assembler language", „analog computer", ,,stand-alone terminal" lub spotykane na codzień ,,junk mail".

Każda z powyższych kategorii przy tłumaczeniu na hiszpański dostarcza tłumaczowi innych trudności.

Praca ta przyjmuje momentami ton narzucający, sugerując preferowane tłumaczenia. Krytykowane jest na przykład przełożenie słowa „run" w sensie „run a program" jako „correr".

Takie tłumaczenie prowadzi do powstania w języku hiszpańskim nieeleganckiej formy, pomimo że słowo to funkcjonuje zarówno jako czasownik przechodni, jak i nieprzechodni. Uwaga Belda nie została jednak masowo poparta przez tłumaczy.

Jedną z najciekawszych części książki jest ta poświęcona tłumaczeniu na hiszpański złożeń kończących się na -ware (hard-, soft-, share-, free-, vapor-) oraz  w drugą stronę- tłumaczeniu na angielski wyrazów zakończonych na -tica (informática, telemática, cibernética, robótica).

Inny interesujący dział opisuje komunikatory internetowe. Tam też dowiadujemy się, że „Siema stary" tłumaczy się na hiszpański jako „Hola tio". W dziale tym znajdziemy tłumaczenia najpopularniejszych skrótów używanych w komunikatorach i mailach, jak np. ICQ, LOL, RTFM, a nawet buziek i innych emotikonów.

Autor wydaje się być lekko rozczarowany tym, że użytkownicy języka hiszpańskiego nie posługują się hiszpańskimi słowami charla i charlar, zastępując je zangielszczonym chatear oraz sugeruje, że tertulia i conversación mogłyby sprawdzić się w tym kontekście.

Jednocześnie ten profesor filologii angielskiej na uniwersytecie w Alicante uczciwie pokazuje, że jeden z głównych motorów napędowych angielskiej terminologii komputerowej- skróty, ma tendencję do faworyzowania oryginałów angielskich na niekorzyść hiszpańskiego tłumaczenia.

Autor dostrzega dwa główne powody rozwoju tej tendencji: po pierwsze, wiele słów w języku angielskim, i nieliczne w języku hiszpańskim, jest jednosylabowych, co daje przewagę formie bardziej zwięzłej.

Drugim powodem jest częste padanie akcentu wyrazowego w języku angielskim na pierwszą sylabę, co ułatwia tworzenie skrótów, jak np. w wyrazie „lab" powstałym od słowa „laboratory" lub „pic" albo „pix" powstałych od słów „picture" albo „pictures".