Czytelnia

  • Konkurowanie ze stawką 0,03 euro za słowo źródłowe. Myślicie, że konkurencja cenowa w Europie Zachodniej jest silna? Zobacz, jak to jest w Europie Wschodniej. Za taką cenę nie dostanie się jakości, ale to rzeczywistość rynkowa, która oznacza więcej pieniędzy i wysiłku wkładanego w "edukację" lokalnego rynku, jeśli o to chodzi w każdym lokalnym biznesie.
  • Biurokracja = koszmar. Na całym świecie ludzie narzekają na biurokrację, ale nie potrafię sobie wyobrazić, że może być gorzej niż w Europie Wschodniej (może w Chinach, ale nawet tego nie mogę sobie wyobrazić). Istnieje tu tyle wariackich przepisów, według których należy prowadzić firmę. Nie wiem, jaka jest sytuacja we wszystkich krajach wschodnioeuropejskich, ale wiem, jak jest w Polsce i mogę powiedzieć, że kodeks handlowy został napisany z myślą o produkcji przemysłowej, a nie pracy biurowej. Czy możecie sobie wyobrazić, że musimy płacić ludziom za przeprowadzenie w firmie szkolenia BHP? Jeśli tego nie zrobimy, firma zostanie ukarana lub zamknięta. Jesteśmy biurem tłumaczeniowym, a nie fabryką - a to tylko jeden mały przykład.

A może by tak parę suchych faktów?

Dobrze, rozumiem, że ten artykuł potrzebuje tabelki lub czegoś równie soczystego o konkretnej wartości. Ile tak naprawdę kosztuje działalność w Europie Wschodniej? Poniższa tabelka przedstawia szacunkowe koszty biura tłumaczeniowego w tej części świata.

Tabelka jest pomyślana jako bardzo ogólny wskaźnik; koszty zależą od kraju, np. w Słowenii jest drożej niż w Bułgarii. Jest jednak przydatna jako punkt odniesienia. Większość wschodnioeuropejskich dostawców usług prawdopodobnie zgodziłoby się z tymi liczbami.

Jeśli spojrzeć na te dane z zachodnioeuropejskiego punktu widzenia, to 0,05-0,06 euro za infrastrukturę i koszty stałe to niezła okazja. Należy mieć świadomość tego, że niektóre koszty są takie same w Europie Zachodniej i Wschodniej. Legalna licencja na Tradosa czy SDLX kosztuje tyle samo w Polsce czy w Czechach, co w Zachodniej Europie.

Każdy komputer musi mieć system operacyjny i podstawowe oprogramowanie. Także koszty językowe są raczej podobne. Można sobie pozwolić na odważniejsze negocjacje z racji tego, że jesteśmy w Europie Wschodniej, ale pozycja, na której należy się skupić, to koszt infrastruktury za słowo.

  Koszt za słowo w euro
 Średniej wielkości biuro tłumaczeniowe, które wyrabia rocznie 16 milionów słów (płace, zarządcy projektów, inżynierowie, licencje na oprogramowanie, infrastruktura informatyczna, czynsz itd.) 0,05-0,06
 Koszty językowe (tłumaczenie, korekta, ocena jakości, zawodowi tłumacze z doświadczeniem w pracy z pamięcią tłumaczeniową).
Cena zmienia się w zależności od języka.
 0,05-0,11
 Całkowity koszt: 0,10-0,17

Odważna prognoza

Następny poważny gracz na rynku będzie wywodził się z Europy Wschodniej i będzie to firma Moravia z Czech. Obecnie zajmują 15. miejsce w Top 20 firm tłumaczeniowych na świecie wg Common Sense Advisory. Mogę się założyć, że Moravia przesunie się na 5. miejsce w ciągu najbliższych pięciu lat (jeśli nikt ich nie wykupi), a wtedy kto wie... Lionbridge i SDL muszą mieć się na baczności! Podoba mi się ich strategia i podejście do sprzedaży.