Czytelnia

Spójrzmy na jeszcze inny sposób układania schematów rytmicznych w KJV. Rozważmy taki przykład:

„Hold thou me up, and I shall be safe:

And I will have respect unto thy statutes continually" (Psalm 119:117)

W tym przypadku słowo „continually" ma wydźwięk czegoś co trwa bez końca, co odpowiada temu, w jaki sposób w języku hebrajskim Psalmista chciał scharakteryzować swój szacunek do Boga. I nie zapominajmy, że w drugim wersie zostały zaakcentowane odpowiednie słowa: „respect", „statutes" i „continually". Powróćmy jednak do pierwszego wersu.

Zauważamy tu pewne podobieństwa do wersji Psalmu 132:9.

/ ' ' / / ' ' /

Hold thou me up, and I shall be safe:

Słowa, znajdujące się przed spójnikiem „and" i po nim, podporządkowane są schematowi rytmicznemu w symetrycznym odbiciu po obu jego stronach: „Hold thou me up" (cztery sylaby, pierwsza i ostatnia w pozycji akcentowanej) oraz „I shall be safe"(cztery sylaby, pierwsza i ostatnia w pozycji akcentowanej).

Autor jest podtrzymywany, bezpieczny (zbawiony) i jego fundament jest pewny. Taki mechanizm budowania identycznych schematów rytmicznych nie zawęża się do jednego wersu.

W poniższym przykładzie podobny schemat (cztery sylaby, pierwsza i ostatnia w pozycji akcentowanej) znajdziemy w „place and my shield" i dalej w „hope in thy word".

KJV: „Thou art my hiding place and my shield: / I hope in thy word" (Psalm 119:114).

W wersji Altera wygląda to następująco:

„My shelter and shield are You. / For Your word I have hoped".

Mógł pójść śladem KJV, a ten sam fragment brzmiałby bardziej melodyjnie:

You are my shelter and my shield. / For Your word have I hoped.

albo:

You, my shelter, and you, my shield. For your word have I hoped.

Biblia Króla Jakuba, zdaniem Blooma, jest „konsekwentnie zrozumiała". Równie konsekwentnie posługuje się wszystkimi wspomnianymi schematami.

Alter posługuje się nimi raz na jakiś czas. Dlatego też sprawia wrażenie niezdecydowanego, czy aby na pewno chce przekazać to, co przekazuje.

Robi wrażenie nieśmiałego, stojącego w kącie gościa, który nie ma zdania na żaden temat, a jednocześnie przypomina niezdarę, który wciąż potyka się o meble i przewraca wszystko na swojej drodze, tak że irytujący łomot nieustannie rozlega się w pomieszczeniu.