Czytelnia

Krytycy globalizacji twierdzą, że ta kulturowa inwazja prowadzi do rozpadu tożsamości i zanikania ducha kultury. Z kolei jej zwolennicy uważają, że zanik różnic kulturowych znacznie poprawia komunikację, czyli narzędzie integracji społeczeństw umożliwiające jednoczenie się cywilizacji.

Usprawnienie komunikacji poprzez zmniejszenie różnic kulturowych to krok w stronę zminimalizowania znaczenia tłumaczenia w społeczeństwach tak bogatych kulturowo. Jednak Jeremy Seabrook (2004) patrzy na globalizację z drugiej strony.

Potwierdza wnioski Moussalliego poprzez ukazanie globalizacji jako wypowiedzenie wojny kulturom, które zajmą pozycję drugorzędną i staną się lokalne. Globalizacja osłabia je, marginalizuje i wystawia na śmierć. Seabrook podkreśla również nieodwracalność i nieuchronność procesu globalizacji, który obejmuje każdego.

Moussalli ponownie wspomina o jednej z funkcji tłumaczenia, definiując globalizację jako proces prowadzący do integracji i eliminujący bariery, jednak kultury te muszą zmagać się z wyzwaniami nowoczesnych technologii i innowacji.

Zamiast przekazywania informacji z języka źródłowego na język docelowy, biorąc pod uwagę implikacje kulturowe, globalizacja ma na celu przekazywanie komunikatów w języku globalnej wioski. Podczas gdy tłumaczenie rozpowszechnia kulturę i tożsamość ludzką, globalizacja, jak twierdzi Moussalli, prowadzi do rozpadu tożsamości i ducha kultury (Moussalli, 2003).

Tłumaczenie zrodziło się z chęci poznawania innych ludzi, nawiązania więzi i poznania innych części świata. Globalizacja, według M. Miasami, jest raczej:

... rozprzestrzenianiem się i wymianą ludzi, dóbr, idei na całej kuli ziemskiej. Z globalizacją bezpośrednio wiążą się również takie pojęcia, jak zmiana, transformacja, nowoczesność i postępująca współzależność między różnymi regionami świata.

Globalizacja stanowi część ludzkiego życia od początku istnienia ludzkości....proces globalizacji wiąże się również z takimi pojęciami, jak przewaga względna, wolny handel, gospodarka otwarta, a jego korzeni możemy szukać na długo przed pojawieniem się tych idei. Globalizacja jest procesem, w którym „cały świat staje się podobny do małej wioski..." (Miasami, 2003).    

Nico Wiersema natomiast w swoim artykule "Globalization and translation: a discussion of the globalization on today's translation" ("Globalizacja i tłumaczenie: dyskusja na temat wpływu globalizacji na tłumaczenie") prezentuje odmienny pogląd.

Przez swoje podejście zwane „nadmiernym tłumaczeniem", Wiersema wyraża pogląd, że globalizacja ogromnie ułatwiła pracę tłumaczom poprzez egzotyzację. Twierdzi, że „przyszli tłumacze będą stosować egzotyzację wszędzie tam, gdzie będzie to możliwe i dopuszczalne" w miejsce tłumaczeń wyjaśniających.

Uważa, że globalizacja jest procesem umożliwiającym współpracę i współdziałanie między kulturami, a egzotyzacja pomaga w procesie tłumaczenia. Dalej zauważa, że „W naszym zglobalizowanym świecie tłumaczenie jest kluczem do zrozumienia i poznania obcych kultur".

Idea ta może nie przyjąć się w globalnej wiosce, która propaguje jedną kulturę i czyni zawód tłumacza zbędnym. Ale czy tak naprawdę globalizacja nie jest zabójcą języków i kultur?