Czytelnia

Postuluje się również - w ramach podnoszenia profesjonalizmu - zniesienie nietypowego wymogu organizacji dwóch narodowych konferencji przez prezydentów-elektów ATA w celu objęcia stanowiska prezydenta oraz wypracowanie innych sposobów organizacji konferencji.

Jeśli przyjmiemy ten kurs działania, musimy również przeprowadzić bardziej świadomy pogląd natury naszej organizacji i zadań, jakich podjęła się w przeszłości.

Ostatnio okazało się, że np. Komisja Etyczna, zamiast działać według faktycznych zasad i dyrektyw, na bieżąco dostosowuje procedury. To szokujące, bo okazuje się, że większość komisji ATA od wielu lat pracuje w ten sposób.

Wobec braku tradycji i wzorców do naśladowania, większość przewodniczących komisji w prowadzeniu projektu kierowała się własnym doświadczeniem, ostatecznie odnosząc sukces lub ponosząc porażkę.

Na pewno ten brak doświadczenia nie pomaga nam w osiąganiu naszych ambitnych celów.

Istotne jest, byśmy mieli bardziej szczegółowy pogląd na osiągnięcia i zamierzenia naszych komitetów - osobiście zgodziłem się na przeprowadzenie rewizji obecnych i poprzednich komitetów w celu dokumentacji ich działalności.

To działanie wykazałoby, jakie projekty odrzucono z braku funduszy, a które mogłyby okazać się najbardziej warte inwestycji na przyszłość.

Obecnie do komitetów i wydziałów najbardziej zasługujących na takie finansowanie zaliczalibyśmy następujące: Akredytacja, Trwała Edukacja, Recenzje Słowników, Tłumaczenie Ustne, Publikacje, Terminologia, Nauka i Technologia oraz Tłumaczenie Literatury. Mimo to opisany przeze mnie raport z pracy komitetów może ujawnić innych potencjalnych kandydatów.

Ponadto, w przeciwieństwie do innych organizacji sztuki i nauk humanistycznych, ATA może ubiegać się o dotacje i nominacje z innych departamentów rządowych: Oświaty, Handlu, Pracy lub Stanu.

W świecie finansów i administracji funkcjonuje jedno określenie na całość zarysowanej przeze mnie strategii działania: „planowanie strategiczne".

Polega ono na autoanalizie i metodycznej specyfikacji obecnej pozycji organizacji i pozycji docelowej w perspektywie trzech, pięciu czy też dziesięciu lat. Pomimo popularności strategicznego planowania, ATA nigdy nie przyjęła tego systemu.

Jeżeli nie wdrożymy założeń planowania strategicznego, stracimy nie tylko możliwości finansowania, lecz także szansę pełnego wykorzystania potencjału naszej organizacji.

Oczywiście ten rodzaj planowania niesie ze sobą również pewne zagrożenia. Ben Teague zauważył kiedyś, że tak ogromnie ciężka praca sprawia więcej przyjemności członkom wywodzącym się z kręgów akademickich niż samym tłumaczom.

Dlatego możliwe, że akademicka część naszego stowarzyszenia wzmocni swą pozycję kosztem pełnoetatowych profesjonalistów.

Byłaby to sytuacja godna ubolewania i ostatecznie daremna, jednak przynajmniej mielibyśmy czas na przemyślenie skutków takiego rozwoju i dojście do istotnego kompromisu.